Pisma-zebrane-Papczynski.indb
chrystus cierpicy 1136 ne i bardzo błędne. Wiedział On doskonale, przez kogo i jaki- mi narzędziami był chłostany. Więcej, jako prawdziwy Bóg od wieków dobrze wiedział o swoich biczach. Rzeczywiście tak był niewinny, tak nie zasłużył na uderzenia biczem, że przez Dawida słusznie powiedział, jak to my mówimy: „Zgromadzono na mnie bicze, a nie wiedziałem”; tak jakby powiedział: Nie poczuwam się do żadnej winy, żadnej najmniejszej niedoskonałości, nie wiem o żadnym najmniejszym własnym uchybieniu, za które tak suro- wo jestem chłostany. Kto więc nam powie to, o czym On, który wszystko zna, twierdzi, że nie wie? Powie sam Ojciec niebieski przez Izajasza: „Dla złości ludu mego ubiłem Go” (Iz 53, 8). Krótko mówiąc, „zraniony został [Syn Boży] za nieprawości nasze, starty został za złości nasze; kaźń pokoju naszego na nim, a sinością Jego jesteśmy uzdrowie- ni” (Iz 53, 5). Niech więc każdy z osobna przyzna, że jego grze- chami Chrystus Pan został biczowany. I jednocześnie niech je ko- niecznie opłakuje, i opłakuje bardzo gorzko, i opłakuje tak długo, dopóki śmierć nie pozbawi go oczu już więcej niepotrzebnych. Niech do krwi Pana doleje łez, aby i prawdziwą miłość do Niego wyznać, i szybciej otrzymać odpuszczenie grzechów. Przytoczę tu słowa św. Augustyna: „Aby ten co sam zasłużył na karę, przez Jego zadośćuczynienie zasłużył sobie na przebaczenie; i aby ten, którego za winy czekało piekło, teraz przy takimWodzu miał na- dzieję być na nowo powołanym do Ojczyzny. [...] Jakie bowiem człowiek popełnił zło, którego by Syn Boży, stawszy się człowie- kiem, nie odkupił?” ( Rozmyślanie 8 ). 4. Chciałbym już zakończyć, ale mnie też przywiązanego, po- wstrzymuje kontemplacja przywiązanego do słupa mego Pana. Wybaczcie więc, jeśli dłużej się zatrzymam nad rozważaniem tego strasznego biczowania i okażcie mi dobrą swoją wolę w dal- szym jego wyjaśnianiu. Naród żydowski po wyjściu z Egiptu na pustyni dręczyło bar- dzo dokuczliwe pragnienie. Nie można było tam znaleźć żadne- go źródła. Nie było ani bieżącej, ani stojącej wody, którą moż- na by zrosić spieczone i na wpół martwe usta. Zewsząd dokoła wszystko zajmowały skały i kamienie. Bóg więc zlitował się nad
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==