Pisma-zebrane-Papczynski.indb
ukrzyowany mówca 1100 nie gryzie, dręczy, ciemięży, że choć żywy, wydaje się jakby nosił ze sobą swe piekło. Bajką jest, co poeci przekazali o Tytiaszu 125 , że jego wątrobę bez przerwy żre sęp i nigdy [do reszty] nie pożera, ponieważ za- wsze odrasta. A sęp szarpiący wnętrze grzeszników jest i praw- dziwy, i wiecznie trwały. Czyż nie wyraził tego dość przejrzyście Izajasz tymi słowami: „Robak ich nie umrze” (Iz 66, 24)? Wejdźmy jednak na Pola Elizejskie 126 , by to samo jeszcze lepiej zrozumieć. Tutaj po raz pierwszy narodził się i grzech, i robak sumienia. Człowiek stworzony przez Boga w stanie najdosko- nalszej niewinności został królem raju. Gdy wymieniam słowo „raj”, wymieniam miejsce przeobficie zaopatrzone we wszystko, co można pomyśleć lub czego jak najbardziej legalnie zapragnąć. Cóż powiem więcej? Było to miejsce „rozkoszy” – jak świadczy historia święta. Oby nigdy nie było utracone! Ale jakżeż szybko to się stało! Ledwo Adam został dotknięty zarazą grzechu, natych- miast wygnano go z tego kwiecistego ogrodu rozkoszy. „I usunął go Pan Bóg z raju rozkoszy” (Rdz 3, 23). Miała, miała dusza ojca nas wszystkich bardzo miły i przyjemny raj, dopóki nie była świa- doma żadnego przewinienia. Popełniwszy przestępstwo, [będące skutkiem] skosztowania jabłka z drzewa zakazanego, straciła raj, ponieważ straciła spokój, pogodę i radość sumienia. Dlatego, gdy niezwykle uzdolniony Teodoret 127 rozważył, że protoplastom naszego rodzaju po skosztowaniu jabłka otworzyły się oczy i spostrzegli, że są nadzy, słusznie dodał: „bo poczuli wy- rzut sumienia, który ich dręczył”. Wreszcie najbardziej wymowny z biskupów, Złotousty, przyto- czył rację, dlaczego Adam i Ewa po upadku skryli się, usłyszawszy głos Pana Boga przechadzającego się po południu w raju. Powie- dział tak: „Chciał [Bóg], [...] by ogarnęła ich dusze wielka trwoga. 125 Tytiasz – w mitologii greckiej jeden z gigantów; zginął od strzały Apollina, kiedy zamierzał znieważyć jego matkę, boginię Latonę. W Tartarze, skazany na wieczne męki, leżał rozciągnięty na ziemi, a sępy szarpały mu odrastające wciąż wnętrzności. 126 Por. Słowo II, przyp. 13. 127 Teodoret (zm. 458), biskup Cyru, egzegeta.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==