Pisma-zebrane-Papczynski.indb
zwiastun królowej sztuk 106 pastwisk, dołączył do niego dla towarzystwa. Ale koń niechętnie przyjmuje nieoczekiwanego współbiesiadnika i natychmiast sta- ra się go przegonić. A co na to jeleń? Nacierając rogami na konia, gotów jest zadać mu śmierć, jeśli ten nie dopuści go do wspól- noty w korzystaniu z pastwiska. Wystraszony koń, zdając sobie sprawę z tego, że jest słabszy od jelenia – wszak jeleń ma siłę lwa – dostrzegłszy przechodzącego tędy przypadkiem Tesalczy- ka, zbliża się ostrożnie do niego i nieśmiało prosi, aby tego nie- pożądanego, ba, nawet nieprzyjaznego sąsiada przegnał z pola i w ten sposób ukorzył dumnego rogacza. Chcąc zaś, by najszyb- ciej można było wytropić jelenia, daje się obłaskawić, okiełznać, poprowadzić, dosiąść. Cóż dzieje się później? Tesalczyk, mile zaskoczony tym, że zdobył konia, nie zamierza już konno ścigać jelenia, ale rad z no- wego, uległego wierzchowca, powraca do domu i już nigdy nie wyjmie uzdy z pyska zdobytego na własność zwierzęcia. Zarżał więc, jakby chciał jęknąć, nieszczęsny, schwytany w niewolę koń, żałując, że był tak głupi, iż wolał mieć pana niż ścierpieć współ- biesiadnika, stracić wolność niż pastwisko, a nawet utracić i wol- ność, i pastwisko. Pojęliście sens tej bajki? Poucza ona o jednym: kiedy zwracamy się do kogoś z prośbą o opiekę, trzeba zachować roztropność, abyśmy nie popadli w niewolę; będąc przedtem ludźmi wolnymi, byśmy prosząc kogoś o opiekę nad nami, nie byli potraktowani jak niewolnicy i [w końcu] nie stali się niewolnikami tego, u któ- rego szukamy opieki 7 . ĆWICZENIE 2 8 Ta sama bajka poszerzona o pewne szczegóły Kiedy tak, drodzy słuchacze, zamierzam opowiedzieć wam tę pożyteczną bajkę, której autor jest jednym z najmądrzejszych 7 Por. Arystoteles, Retoryka, ks. II 20, 1393 b, 8-22, tłum. H. Podbielski, w: Arystoteles, Retoryka. Poetyka , Warszawa 1988, s. 199-200. 8 Tylko w wyd. IV, w którym nie ma uwag na marginesie stron. Morał bajki
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==