Moj Udzial 2018

i rozmawialiśmy w moim pokoju. W swej wypowiedzi ks. Kazimierz z emocją mówił nam, że przecież już wszystkie argumenty zawarte w dokumentach wykorzystał, cóż więcej jeszcze może zrobić!? Bardzo zdecydowanie zareagowałem, zachęcając go do optymizmu. Pewny pomyślnego zakończenia procesu, mówiłem, żeby nie tracił nadziei i nie poddawał się, bo kiedy Pan Bóg chce, aby do beaty- fikacji doszło, to przeciw Jego woli nie ma siły. Pozwalałem sobie też coraz częściej na krytykę zarówno zarzu- tów wysuwanych przeciw o. Papczyńskiemu przez konsultorów histo- ryków i innych, jak również metody zastosowanej w toczącym się procesie. Swoim krytycznym zdaniem podzieliłem się najpierw z o. M. Machejkiem OCD, a następnie coraz częściej rozmawiałem o wszystkim z ks. Kazimierzem. Tymczasem ks. Kazimierz zdołał już opracować odpowiedzi na zarzuty postawione przez konsultorów historyków. To jego opracowanie zostało wydane w 1990 r. przez Kongregację pt. Informatio (356 stron). Mimo wielkiego wysiłku i pracy ks. Kazimierza, a nawet poproszenia o opinię o Papczyńskim zaangażowanego w tym celu psychiatry (prof. Zenomeny Płużek), nie wszystko do końca udało się zadowalająco wyjaśnić. Dlatego ks. Kazimierz z dużym napięciem czekał na kolejną opinię konsul- torów teologów. Od czasu swego doświadczenia stopniowo starałem się szcze- gółowo i dokładnie weryfikować z dokumentami treści otrzymanych w swoim doświadczeniu odpowiedzi. Chcąc przy tym przeciwstawić się panoszącemu pesymizmowi, o którym już wyżej wspominałem, i raczej zwrócić uwagę na racje skłaniające do wielkiego optymizmu, obrałem sobie za temat werset z mariańskiego hymnu: My co łaską niezrównaną Marianów nosim miano i zacząłem pisać. Ten artykuł, który z czasem dochodził już prawie do stu stronic, wciąż się rozrastał. Dlatego poza udostępnieniem go do oceny ks. Witoldowi Niecieckiemu i otrzymaniu od niego opinii, nie podejmowałem jeszcze dalszych kroków w celu opublikowania go. Zresztą, okazało się wkrótce, że nawet nie było to potrzebne, bo kiedy polecono mi przygotować referat „O charyzmacie Zgromadzenia” na Konwent Generalny w Fatimie w 1990 r., jego znaczną część wykorzystałem do przygotowywanego referatu, a w następnym roku dalszą część włączyłem do nowego artykułu pt. „Kłopoty z Ojcem Papczyńskim” ( Immaculata nr 315, s. 36-39), który potraktowałem jako „uderzenie 21

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==