75 Sytuacja polityczna i moralna w kraju w XVII w. Ojciec Stanisław Papczyński żył w Rzeczypospolitej Obojga Narodów, powstałej w wyniku unii Polski i Litwy z 1569 r. Przeżywał sławne zwycięstwa oręża polskiego, ale też boleśnie doświadczał klęsk wojennych, zmuszony przenosić się w bardziej bezpieczne miejsca w czasie swych studiów. Potężne ongiś państwo polskie zaczynało tracić na znaczeniu międzynarodowym. Wpływ na taki stan rzeczy miały czynniki zewnętrzne oraz pogłębiająca się anarchia państwa. Wzrastała siła ościennych państw, które zaczęły atakować Polskę. Niekiedy musiała się ona zmagać z kilkoma przeciwnikami jednocześnie. Kiedy wybuchło powstanie kozackie, wtargnęły na jej terytorium także wojska rosyjskie i szwedzkie. Czasami wojny były prowokowane przez samą magnaterię polską, która prowadziła politykę osiągania własnych korzyści, a nie dobra ojczyzny. W czasach o. Stanisława zachodziły w Europie bardzo poważne zmiany ustrojowe. Następowało powolne wzmacnianie władzy centralnej, a ograniczanie praw i przywilejów szlachty. Przeprowadzenie podobnych zmian nie było możliwe w Rzeczypospolitej z powodu zatraty odpowiedzialności ze strony szlachty, uważającej się za najważniejszą warstwę w państwie. Przeciwstawiała się ona królom, domagając się ograniczenia ich władzy, a powiększenia swoich praw. Podkreślała swą niezależność i wolność, akcentowała swe uprawnienia, a redukowała obowiązki. Prowadziło to do samowoli i anarchii. Zrywanie sejmów od 1652 r. przez zastosowanie liberum veto stało się nagminne. Osłabiało to państwo i niweczyło jakiekolwiek próby reform. Stopniowo kluczową rolę w państwie zaczęła przejmować magnateria, która od połowy XVII w. zdobyła decydujący wpływ na rządy. Celem większości magnackich rodów nie było dobro kraju, lecz własna potęga i bogactwo. Polska przypominała okręt, który tonie, na co wskazywał już ks. Piotr Skarga, a później również o. Stanisław Papczyński. Powtarzano przysłowie, że „Polska nierządem stoi”. Uprzywilejowaną warstwą społeczną była szlachta, zobowiązana do obrony granic państwowych. Niestety, w XVII w. zamiast organizować armię w tzw. pospolitym ruszeniu, wolała pilnować roli, z której czerpała dochody. Nadto rozszerzała coraz bardziej swe uprawnienia, zagarniała dla siebie coraz to nowe dziedziny gospodarcze, a ograniczała prawa włościan i mieszczan. Wsie szlacheckie były zwolnione z zapewnienia kwaterunku żołnierzom i ten ciężar spadał na miasta. Zanikało znaczenie mieszczan, gdyż wojska nieprzyjacielskie rabowały mienie ludności i paliły domostwa. Grabieży dopuszczało się także wojsko Rzeczypospolitej. Ponadto częste pożary i epidemie powodowały upadek miast. Przede wszystkim jednak ten upadek powodowała polityka warstwy szlacheckiej. Szlachta była wolna od podatków, nie płaciła cła przy wywozie towarów za granicę, miała możność rozbijać jedność administracyjną i gospodarczą miasta przez
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==