50 Od strony praktycznej polegałoby to (jeśliby założyć utrzymanie duszpasterskiego status quo) na przygotowaniu katechetów, spowiedników, formatorów etc. Wobec bardzo szerokiego frontu aktywności duszpasterskiej trzeba sobie powiedzieć jasno: im szerszy zakres naszych działań, tym możliwości profesjonalnego ich wykonania są mniejsze. Alternatywą wydaje się zawężenie frontu (tak co do liczby placówek, jak i podejmowanych zadań), by skupić się na możliwie dobrym wypełnieniu tego, co pozostanie. Odpowiedź na znaki czasu Tym, co było niezwykle charakterystyczne dla o. Stanisława Papczyńskiego, była jego otwartość na znaki czasu, na potrzeby współczesnych mu ludzi i wspólnot. Jak się wydaje, podobna otwartość jest dziś bardzo potrzebna, a aktualność charyzmatu Założyciela większa, niż to się potocznie sądzi. a) Niepokalane Poczęcie jako odpowiedź na powszechność aborcji Jednym z podstawowych wyznaczników obecnej moralnej kondycji cywilizacji euroatlantyckiej jest jej śmiercionośny charakter. Powszechna akceptacja aborcji, antykoncepcji, zapłodnienia in vitro oraz eksperymentów na embrionach połączona jest z poważnym zagubieniem szacunku wobec ludzkiego życia, ludzkiej godności i obowiązku ich uszanowania. Dokonuje się redefi nicji używanych pojęć, tak by pod nowymi znaczeniami starych terminów ukryć coraz liczniejsze zamachy na już istniejące, a nienarodzone jeszcze życie. W tym kontekście proklamacja Niepokalanego Poczęcia staje jako poważny znak sprzeciwu wobec „kultury śmierci”. Nie da się pogodzić wiary katolickiej (zarówno w kwestii wiary we Wcielenie Syna Bożego, jak i wiary w Niepokalane Poczęcie) z akceptacją – choćby ograniczoną i warunkową dla aborcji. Jak się wydaje, beatyfi kacja o. Stanisława stawia marianów wobec obowiązku intensyfi - kacji działań na polu obrony życia dzieci nienarodzonych. b) Pomoc umierającym i zmarłym jako odpowiedź na odrzucenie cierpienia Drugi kraniec ludzkiego życia też jest pod ustawicznym atakiem „cywilizacji śmierci” w obecnym świecie i także znajduje się w obszarze zainteresowań charyzmatu mariańskiego. Za czasów o. Papczyńskiego troska o umierających i cierpiących w czyśćcu wyrażała się nade wszystko w modlitwie. Nie zaniedbując tej praktyki, trzeba jednak wskazać, że obecnie potrzebne są również posługi bardziej widoczne zewnętrznie. Na szczególne wyróżnienie zasługuje tu dzieło Hospicjum domowego zainicjowane przez ks. Andrzeja Dziedziula MIC oraz inicjatywa utworzenia hospicjum stacjonarnego w starym budynku klasztoru licheńskiego, podniesiona w czasie ostatniej kapituły prowincjalnej.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==