46 przykładem wyższej doskonałości, że był pełen ducha zakonnego ich założyciela, że stał się niewzruszoną kolumną i wyjątkową ozdobą tego zakonu w Polsce. Wysławiano jasność i subtelność jego cnót i stwierdzano, że życie o. Stanisława jest godne zakonnika. Ojciec Wyszyński podsumowując przebogatą sylwetkę duchową o. Papczyńskiego, świadczy, że był on we wszystkim doskonały: niestrudzony w pracy, w prowadzeniu nabożeństw, w pisaniu książek religijnych. Uczył prawd wiary chrześcijańskiej, głosił słowo Boże, dawał wskazówki i upomnienia konieczne do życia duchowego. W Nowej Jerozolimie często procesjonalnie nawiedzał miejsca święte Męki Pańskiej, wygłaszał kazania i śpiewając wraz z ludem pieśni kościelne. Odwiedzał cierpiących i umierających, pobudzał grzeszników do poprawy życia, słuchał licznych spowiedzi, posługiwał chorym w szpitalach, wspomagał ubogich i sieroty; polecał ich opiece osób zamożnych, zachęcając własnym przykładem do dobroczynności. W ten sposób na wzór św. Pawła stał się wszystkim dla wszystkich, aby wszystkich zdobyć dla Chrystusa. Chcąc uzupełnić to chlubne świadectwo, należy dodać, że według opinii współczesnych, którzy byli świadkami życia o. Papczyńskiego, żył on świątobliwie przez całe swoje życie aż do śmierci, dając przykład cnót w stopniu heroicznym. Dodajmy: także cnót zakonnych, one bowiem stwarzają podłoże do rozwoju doskonałości chrześcijańskiej w całym jej wymiarze. Na przykładzie życia o. Stanisława widać, jak wielkiego zaparcia się wymaga realizacja takiego ideału. Jest to potrzebne i dzisiaj. Do formowania takiej postawy wzywał Papież Paweł VI: „Musicie więc doświadczyć czegoś z tego ciężaru, który Pana przybił do krzyża, z tego »chrztu, którym został ochrzczony«, gdzie zapłonął ów ogień, który i was trawi (Łk 12,49n). Powinniście mieć w sobie coś z tego »szaleństwa«, którego święty Paweł życzy nam wszystkim, ponieważ tylko ono czyni nas mądrymi (1 Kor 3,18 n)” (Evangelica testifi catio, 29). Taką drogę życia podjął Założyciel Zgromadzenia Księży Marianów. Jego beatyfi kacja, która jest niewątpliwie darem niebios na nasze czasy, to niejako legitymacja założonego przez niego zgromadzenia zakonnego i dowód na to, że w tym zakonie można dojść do wysokiej świętości, jeśli tylko ktoś zechce naśladować o. Papczyńskiego w prowadzeniu żarliwego życia zakonnego i w wierności przyjętym zobowiązaniom wynikającym z rad ewangelicznych; jeśli rozmiłuje się w życiu konsekrowanym na wzór o. Stanisława Papczyńskiego.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==