maz bozy

45 całkiem zdrowych zmysłach, obejmując Krzyż Pana, najspokojniej oddał duszę Bogu”. Ostatnimi dosłyszalnymi słowami, jakie wypowiedział, były słowa psalmu, którego treścią jest modlitwa człowieka uciśnionego i błagającego Boga o ratunek: „W ręce Twoje powierzam ducha mojego” (Ps 31,6; por. Łk 23,46). Ojciec Wyszyński w swoim Żywocie dodaje: „Ojciec Stanisław przez całe swoje życie był wielkim czcicielem Błogosławionej Dziewicy Maryi i żarliwym obrońcą Jej honoru, dlatego Chrystus Pan obdarzył go podwójnym przywilejem: po pierwsze zakończył życie po złożeniu profesji na »Regułę naśladowania dziesięciu cnót naszej Pani«; po drugie spoczął w miejscu podobnym do tego, w którym Matka Boża dokonała swego żywota, to jest w Wieczerniku Pańskim w Jerozolimie”. Tak żył i tak umierał ten gorliwy zakonnik, miłujący nad wszystko życie konsekrowane. Bliższe zapoznanie się z jego postacią utwierdza w przekonaniu, że był to mąż, który wyrósł ponad pospolitość. Odnosi się wrażenie, że praca wewnętrzna całych pokoleń złożyła się na jego indywidualność. Z góralskiego pastuszka, dzięki ustawicznemu wysiłkowi i wielkiej sile wewnętrznej, stał się pierwszym założycielem rdzennie polskiego zakonu kleryckiego. Jego życie duszpasterza i założyciela zakonu oraz spuścizna literacka świadczą o tym, że był człowiekiem nieprzeciętnej miary. Obrazu tego dopełnia nie mniej bogata duchowość o. Papczyńskiego, oparta na solidnych zasadach i rozwijana za pomocą wszelkich środków, także trudnych, a nawet przykrych dla ludzkiej natury. Świadkowie w procesie informacyjnym i biografowie zwracają uwagę na to, że o. Papczyński od najwcześniejszej młodości odznaczał się żywą wiarą. Ona to właśnie była fundamentem jego życia zakonnego. Urodzony i wzrastający wśród prostego ludu, który nie tylko przyjmował prawdy wiary, ale żył według nich na co dzień, o. Stanisław rozwijał w sobie ducha prawdziwej pobożności. Jej wyrazem było gorliwe uczestnictwo w nabożeństwach religijnych w kościele parafi alnym oraz zaufanie pokładane w Bogu i Najświętszej Dziewicy w różnych trudnościach i niebezpieczeństwach. Ducha wiary zachował także w okresie trudnej młodości. W czasie studiów odznaczał się skromnością i wieloma innymi duchowymi zaletami. Powodowany motywami nadprzyrodzonymi, zrodzonymi z wiary, po ukończeniu studiów zrezygnował z proponowanego mu małżeństwa, aby realizować ideał rad ewangelicznych w życiu zakonnym. Był przekonany, że obiera tę drogę pod specjalnym natchnieniem Bożym. Mówiono o nim, że jaśniał przykładem wszelkich cnót zakonnych. Potwierdzają to liczne świadectwa otrzymane od różnych zakonów, z którymi pozostawał w bliskich kontaktach; są to świadectwa jego chlubnego życia zakonnego i świętości. Pisano o nim, że w instytucie pijarów odznaczał się prawością życia i był

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==