363 oznacza, że Maryja za szczególną łaską Boga, mocą przyszłych zasług Chrystusa, została zachowana od grzechu pierworodnego i w ten sposób została przygotowana do tego, aby stać się Matką Syna Bożego. Ta prawda wiary łączy się ściśle z tajemnicą Bożego miłosierdzia. Niepokalane Poczęcie oznacza bowiem, że miłość Boga jest większa i potężniejsza od sił zła i ludzkiego grzechu. Wydaje się, że właśnie dzisiaj istnieje szczególnie pilna potrzeba, by żyć tą prawdą i ją głosić. Niejednokrotnie przecież można odnieść wrażenie, że zło w wielu swoich przejawach odnosi triumf i staje się wszechobecne. Wobec zła bardzo wiele osób, także chrześcijan, traci nadzieję i wątpi, czy w ogóle jest sens żyć według wartości ewangelicznych, uczciwie, wiernie. Prawda o Niepokalanym Poczęciu jest mocnym znakiem, że panowanie grzechu nigdy nie było i nie jest całkowite. W Jezusie Chrystusie zło już zostało pokonane, ostatnie zaś słowo w historii świata należy do miłości Boga. Niepokalane Poczęcie Maryi pomaga również uznać wielką godność każdej osoby ludzkiej od momentu jej poczęcia. Oznacza ono bowiem, że Bóg ma swój plan wobec każdego ludzkiego życia i realizuje go od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci. Jest to bardzo ważne w naszych czasach, kiedy w tak wielu krajach uznaje się prawo do zabijania dzieci nienarodzonych oraz eutanazji za coś oczywistego lub wręcz za jedno z podstawowych osiągnięć cywilizacyjnych. Ojciec Stanisław był ponadto głęboko przejęty losem ludzi zmarłych, którzy nie przygotowali się odpowiednio na śmierć. Dlatego z wielką gorliwością sam modlił się za zmarłych i innych do tego przynaglał. Czy i pod tym względem jego charyzmat nie zachowuje swej aktualności? Cóż możemy ofi arować zmarłym? Pamięć o nich wyraża się w modlitwie, a także w ofi erze Mszy św. i w praktyce odpustów za nich ofi arowanych. Jest to akt bezinteresownej pomocy i miłosierdzia wobec tych, którzy sami już sobie nie mogą pomóc. Mogą liczyć tylko na nas. Modlitwa za zmarłych kieruje naszą uwagę na rzeczywistość śmierci. Jednym z najpoważniejszych problemów naszych czasów jest utrata sensu ludzkiego umierania, co jest skutkiem utraty sensu życia. Umieranie bez Boga jest czymś strasznym. Ojciec Papczyński uczy nas także żyć w perspektywie śmierci jako miejsca ostatecznego spotkania z Bogiem, jako wejścia w pełnię życia wiecznego. Tylko ten człowiek umie w pełni i radośnie przeżywać swoje życie, który akceptuje taką perspektywę śmierci i podchodzi do niej bez lęku. Każdy człowiek przechodzi przez bramę śmierci do nowego życia indywidualnie, ale to nie znaczy, że całkowicie samotnie. Śmierć jest zwieńczeniem całego ludzkiego życia oraz momentem ostatecznego spotkania z Bogiem. Ojciec Papczyński uczy nas, że do tego wydarzenia sami mamy się dobrze przygotować, a także innym w tym pomagać; tak przez modlitwę, jak i przez towarzyszenie osobom umierającym. Trzeci rys charyzmatu o. Stanisława to pomoc kapłanom w duszpasterstwie, zwłaszcza wśród ludzi ubogich i pokrzywdzonych. Dotyczy to nie tylko kapłanów, gdyż dzisiaj Kościół przypomina prawdę o powszechnym powołaniu wszystkich
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==