maz bozy

303 stami” (Łk 1,42). Oto Elżbieta zostaje napełniona Duchem Świętym, jednak nie wynosi się z tego powodu ponad Najświętszą Dziewicę. Uznaje siebie za niższą od Niej, gdyż nazywa Ją błogosławioną i najświętszą między niewiastami. Jest to, oczywiście, skutek działania Ducha Świętego: nieobrzucanie innych oszczerstwami, lecz darzenie ich pochwałami, przypisywanie im dóbr, którymi są przepełnieni, a nie negowanie ich z zazdrości. Jest to znak, że serce jest w posiadaniu Pana, gdy wychwala przymioty innych, a o swoich zapomina. Ty ucz się sławić cnoty innych (wyjąwszy jednak sprawę pochlebstwa), a ukrywać i tłumaczyć ich wady. W ten sposób będziesz mógł uważać, że jesteś napełniony Duchem Świętym – to fragment z jego książki pt. „Wejrzenie w głąb serca”. Rozpoczynając dziś nabożeństwo (majowe/czerwcowe itp.), prośmy razem z Maryją i nowym błogosławionym o ducha prorockiego dla nas samych. Niech te codzienne modlitewne spotkania, które będziemy odprawiali przez najbliższy miesiąc, odnowią w nas wiarę, nadzieję i miłość. Niech w końcu wzmocnią nasze świadectwo dla dobra innych. Wszystkie rozważania tego roku osnute będą wokół postaci nowego błogosławionego, o. Stanisława Papczyńskiego, założyciela pierwszego polskiego zgromadzenia zakonnego męskiego – Księży Marianów. Niech jego wstawiennictwo wyprasza naszej ojczyźnie i nam wszystkim potrzebne łaski. Rozważanie 2 Błogosławiony z rodu Polaków W 1992 r. Ojciec Święty Jan Paweł II podpisał dekret o heroiczności cnót o. Stanisława Papczyńskiego. Znajdują się w nim następujące słowa: Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, (...) jak oblubienicę strojną w swe klejnoty” (Iz 61,10). Powyższe słowa, wypowiedziane jakby ustami Świętej Bożej Rodzicielki na chwałę Boga, który – zachowując Ją wolną „od wszelkiej zmazy winy pierworodnej” – uczynił Jej „wielkie rzeczy Wszechmocny”, stosuje Kościół we Mszy w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP. Ojciec Stanisław od Jezusa i Maryi Papczyński w tym szczególnym przywileju Matki Bożej zawsze pokładał wielką nadzieję na osiągnięcie dóbr niebieskich, często wołając: „Niepokalane Poczęcie Dziewicy Maryi niech będzie dla nas ratunkiem i obroną”. (...) Odznaczając się pokorą, ubóstwem, duchem umartwienia i innymi cnotami, troszczył się o to, aby prowadzić swoich współbraci słowem i przykładem na szczyty doskonałości. Natomiast sposób dążenia do świętości ludzi świeckich wyłożył w książce „Mistyczna świątynia Boga”. Pomimo różnego rodzaju trudności rządził chwalebnie Zakonem Marianów aż do swojej śmierci, najpierw jako prze-

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==