296 dzieł miłosierdzia w intencji dusz w czyśćcu cierpiących. Mówił do nich: „Proszę was, bracia, módlcie się za zmarłych, bo nieznośne męki cierpią”. Słuchający jego kazań byli przekonani, że ilekroć popadał w ekstazę, zawsze miewał wizję czyśćca. Bardzo często w swoich napomnieniach do współbraci i w kazaniach do ludu prosił ze łzami w oczach o niesienie pomocy zmarłym, twierdząc, że o wiele większa ich liczba znajduje się w czyśćcu, niż ludzi na świecie; że ogromnie cierpią, wypłacając się tam sprawiedliwości Bożej. Dlatego wszystkie swoje choroby, cierpienia, prześladowania, których tak wiele znosił, posty, umartwienia i wszelkie inne dzieła pobożne składał w ofi erze za dusze czyśćcowe, a swoim braciom przypominał, aby zawsze pamiętali o obowiązku miłosierdzia wobec zmarłych i polecali ich Błogosławionej Dziewicy Maryi Niepokalanie Poczętej, jako najłaskawszej Matce i najlitościwszej Protektorce Dusz Czyśćcowych. W celu przyjścia z pomocą zmarłym o. Papczyński nakazał współbraciom odmawiać codziennie różaniec i ofi cjum za zmarłych oraz ofi arowywać za nich wszelkie zasługi, prace, posty, umartwienia i inne dzieła pobożne, aby zostali uwolnieni od nieznośnych kar czyśćcowych. Ojciec Stanisław chciał, aby szczególną troską modlitewną otaczano przede wszystkim umierających i zmarłych współbraci zakonnych. Gdy któryś z nich umierał, kazał wszystkim zbierać się przy nim na głos dzwonu, aby wspierać go ze wszystkich sił modlitwami i polecać miłosierdziu Bożemu. Przełożony powinien – zdaniem o. Stanisława – zapewnić choremu nie tylko pomoc medyczną, ale i wsparcie w osiąganiu życia wiecznego. Służyć temu miała szczera spowiedź, pokuta, wyznanie wiary, odpędzanie złych duchów, powierzenie siebie w ręce Boga i spowiednika, pobożne przyjęcie Najświętszej Eucharystii i Namaszczenia Chorych, wzywanie pomocy niebian oraz położenie całkowitej ufności w zasługach naszego Zbawiciela. Należało też pobożnie odprawić zwyczajne modlitwy za konającego, polecając gorąco Bogu jego duszę. Po śmierci ciało jego trzeba było starannie umyć i pochować w ciągu trzech dni, zawiadamiając jak najszybciej o śmierci inne domy zakonne, aby wszyscy mogli wesprzeć zmarłego Mszami św., modlitwami i umartwieniami. Nabożeństwo do dusz w czyśćcu cierpiących, tak dobitnie uwydatnione przez Założyciela, zostało przyjęte przez jego duchowych synów, stając się także specyfi cznym rysem wspólnoty mariańskiej. T. Rogalewski, Stanisław Papczyński (1631-1701). Założyciel Zgromadzenia Księży Marianów. Inspirator mariańskiej szkoły duchowości, Lublin – Warszawa 2001, s. 325-327.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==