155 który uświęca, którego miłosierdzie ujawnia się w tym, iż zachowuje od popełniania grzechów, czego przykładem jest życie Maryi, która poczęła się bez grzechu i żyła bez grzechu. Ten sam Bóg daje pragnienie życia łaską, życia z sobą. Kontemplowanie życia Matki Chrystusa może wspomóc pragnienia życia z Chrystusem i dla Chrystusa. Nie ukrywam, że takie postawienie sprawy pozwoliło mi patrzeć z większą nadzieją nie tylko na moje życie, ale także na życie tych, którzy przychodzą do Zgromadzenia. Nie wpadam w zachwyt i nie przypisuję chwały tym, którzy wiedli życie nieskalane, i równocześnie nie gorszą mnie grzechy tych, których historia życia jest zbliżona do wielkich współczesnych grzeszników. Zdumiewają mnie jednak i bardzo poruszają świadectwa [publiczne!], jak w oparciu o słowo Boże i sakramenty, w naszej mariańskiej wspólnocie bracia odnawiają się w łasce i zaczynają postrzegać swoje życie jako doświadczenie tego samego Boga, który objawił się Miriam z Nazaretu. Odtąd także ich historia życia staje się dowodem miłosierdzia Boga, a ich aktywna obecność w Kościele czyni wrażliwym na nowe wyzwania: aby jeszcze większa łaska się rozlała tam, gdzie rozegrał się dramat człowieka. Mam tu na myśli działania i modlitwy na rzecz obrony nienarodzonych, modlitwy za tych, którzy umierają nieprzygotowani na tę chwilę itp. By jednak trwać w takiej modlitwie i apostolstwie, nie może zabraknąć przepowiadania nowego życia w Chrystusie. Misterium Niepokalanego Poczęcia inspiruje do darmowej ewangelizacji i obwieszczania życia z darmowej łaski. Dla niektórych będzie to oznaczało wychodzenie ze słowem Bożym na współczesne areopagi (nawiedzanie z Pismem św. w mieszkaniach, na ulicach, na parkingach przed supermarketami itd.), a dla innych będzie to przepowiadanie podczas liturgii i nabożeństw. Może byłoby dobrze, gdyby wszelkie celebracje pod przewodnictwem marianów były znane z homilii lub kazania skierowanego nawet „do swoich”. Andrzej Pakuła MIC Mam nadzieję, że teksty, które są już przetłumaczone, będą gotowe na beatyfi kację o. Papczyńskiego. Wydane będą w jednej książce pt. Pisma zebrane, formatu mniej więcej brewiarza, na papierze biblijnym. Z tłumaczeniami jest problem z kilku powodów. Najpierw z powodu stylu pisania Założyciela. Otóż, jest to język barokowy. Chociaż trzeba też zauważyć, że w porównaniu z innymi pisarzami barokowymi, jest mało barokowy. Jednak mamy przede wszystkim do czynienia z łaciną, długimi zdaniami. Owa barokowość czasem ujawnia się w dość pikantnych sformułowaniach. Podobnie ma się sprawa z wypowiedziami ludzi zeznających o świętości o. Papczyńskiego. Tłumacze twierdzą, że Papczyński znał łacinę bardzo dobrze, i to jest piękna łacina, co niestety, nie oznacza, że tekst przetłumaczony będzie się charakteryzował piękną
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==