maz bozy

138 Pod koniec XVIII w., na skutek przeciwności i uwarunkowań politycznych oraz z powodu prześladowań ze strony rządów wrogich Kościołowi, marianie weszli w okres schyłkowy. Pierwszym zniesionym w 1798 r. przez władze napoleońskie konwentem był klasztor św. Wita w Rzymie. Trzy klasztory w Portugalii zostały skasowane przez rząd portugalski w 1834 r. Także na terytorium Rzeczypospolitej, w wyniku jej rozbiorów, od początku XIX stulecia rozpoczął się okres tracenia przez Zakon znacznej liczby członków i klasztorów. Zmiany terytorialne zaistniałe po podziale Rzeczypospolitej oraz prowadzona przez zaborców ostra polityka izolacyjna, doprowadziły do powstania nowych struktur administracyjno-kościelnych marianów, w zależności od miejsca usytuowania klasztorów. W ten sposób w 1797 r. powstały prowincje: rosyjska i pruska. Marianie, którzy znaleźli się na terytorium zaboru austriackiego (do 1809), nie stworzyli struktury prowincjalnej, być może dlatego, iż tam znajdował się dom generalny zakonu (Skórzec). Trudności nasiliły się jeszcze bardziej po utworzeniu Królestwa Polskiego, a w szczególności po upadku powstania przeciwko Rosji w 1830 r. Faktycznie w 1835 r. było już tylko 63 zakonników w 7 konwentach. Podobnie w 1860 r. wymienia się 71 zakonników w 8 klasztorach, jednak po nieudanym powstaniu w 1863 car Aleksander II od 1864 rozpoczął stopniową kasatę wszystkich instytutów zakonnych w Królestwie Polskim. Dla marianów działania te były katastrofalne, dotyczyły bowiem większości posiadanych domów i w konsekwencji doprowadziły do niemal całkowitej zagłady Zakonu. W latach 1864-66 zostało zlikwidowanych 7 konwentów mariańskich, a 11 marianów zostało zesłanych na Syberię, w tym m.in. Krzysztof Szwernicki (†1894), misjonarz Irkucka i Syberii. W kościołach należących wcześniej do Zakonu, dla ich dalszego funkcjonowania, pozostawiono po jednym kapłanie – marianinie, resztę zaś siłą przeniesiono do ostatniego klasztoru w Mariampolu na Litwie. Poddani pod ścisłą kontrolę policji, marianie żyli w Mariampolu jak w zatłoczonym więzieniu. Nie dziwi więc fakt, że wobec bardzo trudnych warunków życia wielu pozostawiło klasztor w Mariampolu i inkardynowało się do różnych diecezji, by poświęcić się pracy duszpasterskiej. Pozostali stopniowo wymierali, a ponieważ praktycznie niemożliwe było przyjmowanie nowicjuszy, liczba marianów zaczęła się gwałtowanie zmniejszać. W 1865 r. było ich jeszcze 40, w 1897 pozostało już tylko 3, a w 1908 przy życiu został już tylko jeden marianin, z pełnią praw kanonicznych, o. Wincenty Sękowski, wcześniej wybrany na przełożonego generalnego. W celu ratowania Zakonu od wygaśnięcia, potrzebne było przekształcenie go w instytut tajny. Taką propozycję przedłożył o. Wincentemu Sękowskiemu w 1908 r. wychowanek marianów z Mariampola, bł. ks. Jerzy Matulaitis-Matulewicz, profesor Akademii Duchownej w Petersburgu. Uzyskawszy akceptację dla takich działań, latem 1909 r. udał się do Rzymu i z pełnią uprawnień otrzyma-

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==