maz bozy

130 som właśnie, wspólnota ta mogła później zapisać w swoich ustawach: „Misterium Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny jest od samego początku szczególnym znakiem, siłą i radością mariańskiego powołania”. Charyzmat tej rodziny zakonnej, potwierdzony mandatem Kościoła, ma przez konsekrację swoich członków przypominać światu, że Bóg ma moc odnowić w człowieku swoje oblicze zniekształcone przez grzech. Nie oznacza to jednak, że nikt przedtem w to nie wierzył. Kościół do owej prawdy dojrzewał przez „prowokacje”, jakie w jego wspólnocie wywoływał Duch Święty. Taką prowokacją była na przykład w Kościele pierwotnym obecność „nawróconych ze stronnictwa faryzeuszów”, którzy opowiadali się za utrzymaniem żydowskich zwyczajów rytualnych i narzuceniem ich nowo nawróconym poganom. Odpowiedzią na ten problem był w 49 r. Sobór Jerozolimski wzbudzony przez Ducha Świętego. Decyzje zawarte na tym soborze istotnie wpłynęły na rozwój chrześcijaństwa w środowisku pogańskim. To właśnie pośród takich „prowokacji” zwycięża Chrystus, który jest Drogą, Prawdą i Życiem. Pośród takich prowokacji dojrzewa także wiara każdego indywidualnego człowieka. „Nie bój się więc – powie o. Stanisław – że twoje braki jawne są wszystkim, bo dlaczego miałbyś się bać i nie mieć teraz odwagi wyjawić innym tego, co kiedyś wobec całego nieba, świata i piekła zostanie wyjawione i odkryte” (IC, f. 8r). Czas, w którym żyje o. Stanisław Papczyński, jest okresem ugruntowywania się postanowień Soboru Trydenckiego (1545-63). Sobór ten miał być odpowiedzią na potrzebę reform w Kościele katolickim wywołaną reformacją, która w głównej mierze zakwestionowała żywą obecność Chrystusa w sakramencie pokuty oraz sens kultu świętych, w tym także Maryi jako Matki Syna Bożego. Potępił predestynację – tezę głoszącą, iż los człowieka z góry jest wyznaczony przez Boga. W takiej atmosferze o. Stanisław Papczyński napisał Templum Dei mysticum („Mistyczna świątynia Boga”) – jedno z pierwszych polskich dzieł szerzących powołanie świeckich do świętości, i stał się promotorem idei tak wyraźnie podjętej przez Sobór Watykański II. Posługuje się w nim charakterystycznym i zrozumiałym dla epoki językiem alegorii, przekładając funkcje elementów architektury i liturgii świątynnej na powołanie chrześcijanina jako świątyni żywego Boga (zob. 2 Kor 6,16). Tę powszechną wizję powołania do świętości należy łączyć z jego zachwytem nad tajemnicą Niepokalanego Poczęcia. Maryję, ikonę nowego stworzenia, nazwał „doskonałą Arką, w której ma przebywać odwieczny Syn Boga” (IC, f. 133r). Niespełna dwa wieki później Kościół ogłosi dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP. Modlitwa za konających, cierpiących w czyśćcu oraz zmarłych jest konsekwencją charyzmatycznego zapału, by wnosić życie, jako zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią. Zapał ten przychodzi jednak wtedy, kiedy człowiek odpowie na zaproszenie Boga, by nie lękać się wchodzić w sytuacje na granicy życia i śmierci. Na zaproszenie to odpowiedział o. Stanisław Papczyński. Czy znajdzie on swoich naśladowców?

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==