118 wszystkie propozycje, a także możliwość powrotu do pijarów, wiodła go do swej mety”. Mieszkając na dworze Karskich w Luboczy przez prawie 2 lata, szukał różnych sposobów, by „zapoczątkować uformowane w jego duszy przez Ducha Świętego Towarzystwo Niepokalanego Poczęcia”. We wstępnej części pamiętnika Fundatio o. Papczyński oświadczył z przekonaniem, że Bóg w swej dobroci i mądrości posłużył się nim, najbardziej marnym i mizernym grzesznikiem, jako „narzędziem” dla „założenia ostatniego i najmniejszego Zgromadzenia Księży Najświętszej Maryi Panny bez zmazy Poczętej”. Uważając pokornie, że nie dorastał do zadania mu przeznaczonego z powodu braku cnót oraz małej roztropności, składał podziękowanie Bogu za miłosierną, mądrą i cudowną inspirację oraz Jego wszechstronną pomoc w realizacji dzieła. Asceta, apostoł trzeźwości Ojciec Stanisław Papczyński jako założyciel i twórca reguły życia oraz ascezy zakonnej marianów gorliwie zabiegał o apostolski wymiar instytutu, któremu w początkach istnienia narzucono pustelniczo-kontemplacyjny charakter. Swym braciom marianom, tak w konstytucjach, jak i aktem ostatniej woli, zalecał miłość do Boga i bliźnich, jedność zamierzeń, pokorę i cierpliwość, trzeźwość i skromność, wierne wypełnianie swego powołania i niezmienną w nim wytrwałość. Był apostołem trzeźwości, stawiał sobie i swoim braciom wysokie wymagania moralne i ascetyczne. Trzeźwość rozumiał nie tylko jako powstrzymanie się od picia alkoholu, ale jako pracę nad sobą, nad własną duchowością i zbawieniem. W drugim rozdziale Norma vitae, noszącym tytuł „De Charitate”, o. Papczyński wzywał marianów do zaprawiania miłością każdej chwili życia: „Omnia ergo apud vos in charitate fi ant”. Polecał, by miłość wzajemna, braterska była duszą ich instytutu, a jako wzór do naśladowania stawiał miłość praktykowaną w pierwszych wspólnotach chrześcijańskich. Zachęcał, by wszystko czynili i cierpieli „ex amore Dei”, by poświęcali swoje życie i dzieła, „składając je na ołtarzu miłości, czystym sercem z Chrystusem Panem, Jego Niepokalaną Matką, wszystkimi świętymi oraz z zasługami Kościoła katolickiego”. W następnym rozdziale omawiającym śluby zakonne o. Papczyński nawoływał do praktyki cnót ewangelicznych: posłuszeństwa, ubóstwa i czystości w duchu zdrowej tradycji Kościoła. Łagodził rygory ubóstwa zakonnego dla chorych i starców, zezwalał na posiadanie i używanie rzeczy koniecznych w ilości wystarczającej, przestrzegał przed gromadzeniem rzeczy zbędnych. Doświadczenie „najwyższego ubóstwa” uważał za sprawdzian wierności i prawdziwości dla uczniów i naśladowców Chrystusa. Zachęcał, by w zachowaniu cnoty czystości marianie stosowali: „opanowanie wzroku i wyobraźni; częste wznoszenie myśli do Boga; wystrzeganie się próżnowania, nieużytecznych rozmów, czytania niemoralnych
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==