117 oraz miłość i troskę o jedność w zakonie. Jego nieszablonowa świętość długo nie znajdowała potwierdzenia w dokumentach, badaniach historyków i teologów, była przeszkodą w procesie beatyfi kacji. Dla wielu marianów, jak również dla mnie od samego początku poznania stała się fascynującym motywem poszukiwań i twórczej refl eksji. Inspiracją do modlitwy i praktyki życia radami ewangelicznymi, wrażliwością na ludzkie problemy i pomoc najbardziej potrzebującym. Rys głębokiej duchowości i umysłowości, bezkompromisowej postawy, wierności nauce Kościoła, asceza i służba budziły mój podziw. Ojciec Papczyński miał upodobanie w nauce św. Pawła i św. Augustyna, w nabożeństwie do Bożej Opatrzności, do Męki Pańskiej, do Eucharystii, do Najświętszej Maryi Panny oraz aniołów i świętych. Jego maryjność przez teologiczne studium, duchową zażyłość i opiekę Maryi w chwilach zwątpienia uległa pogłębieniu. Założeniu instytutu oddanego obronie i propagowaniu tajemnicy Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, poświęcił po opuszczeniu pijarów resztę swojego życia. Charyzmat Założyciela Charyzmat założycielski oraz nastawienie praktyczne o. Papczyńskiego najpełniej wyraziły się w powołaniu do życia i organizacji nowego instytutu zakonnego. Akt Oblatio z 1670 r. był pierwszym dokumentem mówiącym o zamiarze założenia wspólnoty zakonnej marianów, zawierającym już jej centralną ideę. Ojciec Papczyński zadeklarował w Oblatio pragnienie życia w czystości, posłuszeństwie i ubóstwie zakonnym w Towarzystwie Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia, które zamierzał założyć, i dokonał uroczystego aktu „ofi arowania” całego siebie na nowy etap służby. Papczyński wyznał później w pamiętniku o początkach Zgromadzenia Fundatio Domus Recollectionis, że sam Bóg natchnął go tuż przed ceremonią zwolnienia do złożenia takiego ślubowania, choć wyraźną wizję tego zakonu miał już wcześniej. Ideą centralną, czyli najbardziej pierwotnym celem, dla którego chciał on, zgodnie z myślą Bożą, powołać do życia nowy zakon w łonie Kościoła, była obrona i szerzenie kultu Niepokalanego Poczęcia NMP. Dlatego od samego początku przybrał dla swego instytutu tytuł „Niepokalanego Poczęcia NMP”, a jego członków nazywał „marianami”. Sam zaś przyrzekł „roztropnie rozumiane posłuszeństwo Namiestnikowi Jezusa Chrystusa i jego delegowanej władzy, wyznając wiarę w to, w co wierzy Święty Kościół Rzymski, i co z czasem poda do wierzenia, a zwłaszcza, że Najświętsza Boża Rodzicielka Maryja poczęta została bez zmazy pierworodnej” (Oblatio). Mimo ofi arowywanych mu godności kościelnych oraz zaproszeń ze strony innych zakonów po opuszczeniu pijarów, jak wspomina Założyciel Zakonu Marianów w Fundatio: „w mojej duszy była zarysowana wizja co do założenia Zgromadzenia Niepokalanego Poczęcia NMP, która sprawiła, że porzuciwszy
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==