100 śmierci na krzyżu dokonuje się owo zwrócenie się Boga przeciwko samemu sobie, poprzez które On ofi arowuje siebie, aby podnieść człowieka i zbawić go – jest to miłość wyrażona w najbardziej radykalnej formie«. W tajemnicy paschalnej dokonało się rzeczywiście nasze uwolnienie od zła i śmierci. Przy ustanowieniu Eucharystii Jezus sam mówił o »nowym i wiecznym Przymierzu«, zawartym w Jego przelanej krwi (por. Mt 26,28; Mk 14,24; Łk 22,20). Ten ostateczny cel Jego misji był już widoczny na początku Jego życia publicznego. Istotnie, kiedy nad brzegiem Jordanu Jan Chrzciciel widzi przychodzącego Jezusa, woła: »Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata« (J 1,29). Jest znaczące, że to samo wołanie powtarza się podczas każdej celebracji Mszy św., kiedy kapłan zaprasza, byśmy się zbliżyli do ołtarza: »Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. Błogosławieni, którzy zostali wezwani na Jego ucztę«. Jezus jest prawdziwym barankiem paschalnym, który spontanicznie ofi arował samego siebie w ofi erze za nas, zawiązując w ten sposób nowe i wieczne Przymierze. Eucharystia zawiera w sobie tę radykalną nowość, która jest nam ponownie przedstawiana w każdej celebracji” (Sacramentum caritatis, 9). Miłość ta nie wyczerpuje się w naszych ludzkich odniesieniach. Nadaje ró- wnież naszej śmierci paschalny wymiar. Papież pisze: „Uczta eucharystyczna, w której głosimy śmierć Pana, wyznajemy Jego zmartwychwstanie i oczekujemy Jego przyjścia, jest zadatkiem przyszłej chwały, w której również i nasze ciała będą uwielbione. Celebrując Pamiątkę naszego zbawienia, wzmacnia się w nas nadzieja zmartwychwstania ciał oraz możliwości ponownego spotkania, twarzą w twarz z tymi, którzy przed nami odeszli ze znakiem wiary” (Sacramentum caritatis, 32). Wnioski W czym zatem wyraża się szczególna aktualność o. Stanisława Papczyńskiego? 1. Po pierwsze uświadamia, że człowiek na wzór Chrystusa musi poddać swoje życie pod osąd Słowa. Musi nieustannie interpretować swoje życie podległe grzechowi narzędziem Bożej miłości. Człowieka nie można więc sprowadzić do jego tu i teraz. On ma swoją przeszłość i swoją przyszłość. Przyszłością zaś człowieka jest Chrystus. Dar miłości Bożej jest dany Kościołowi, ale jest jednocześnie dany wszystkim zebranym wspólnie w imię Chrystusa. Wzywa zatem do uświadomienia sobie na nowo, że o zakonności nie decydują rady ewangeliczne, lecz w pierwszym rzędzie jakość braterskiej miłości – wspólnota grzesznych i uświęcanych.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==