styczeń 77 1 Z jaką starannością unikałeś gadulstwa niszczącego cnoty i rozpraszającego ducha? Z jaką troską strzegłeś milczenia, stróża tych samych cnót i skupienia ducha? Jak je w życiu praktykowałeś? Jak pielęgnowałeś cnoty życzliwości, łaskawości i łagodności, te największe ozdoby zakonnika? Z jakim wysiłkiem starałeś się o cierpliwość, tę dziedziczną cnotę chrześcijan, a tym bardziej zakonników, o męstwo i wielkoduszność, wyróżniającą się tym, że przeciwstawia się wszystkiemu, co przeciwne doskonałości. Z jaką zaś siłą ducha zwalczałeś takie wady, jak małoduszność, próżny lęk, nieopanowany smutek, niecierpliwość i gniew? Ile razy zaniedbałeś, a ile razy praktykowałeś poddanie się woli Bożej, największą sprawczynię wewnętrznego pokoju i wytrwałości? [Wejrzenie w głąb serca, cz. IV, 15: O pozostałych cnotach tworzących doskonałość zakonną]
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==