MYSLI

74 luty Wydawało mi się, że nie ma już dla mnie wyjścia i wszystko na tym świecie stracone. Bóg jednak pokierował inaczej. Nasz ksiądz proboszcz otrzymał od marianów nowennę i ja dostałam do rąk jedną, ku czci bł. o. Stanisława. Zaczęłam ją żarliwie odmawiać, prosząc sługę Bożego, żeby się wstawił do Boga za mną, abym sobie jakoś dała w życiu radę, abym mog- ła spłacić dług i w jakiś sposób mogła zarabiać na swoje utrzymanie. Za przyczyną o. Stanisława wszystko w moim życiu nagle się zmieniło. Odprawiłam nowennę, przystąpiłam do spowiedzi i Komunii świętej Bóg, dał mi zdrowie. Zaczęłam pracować i spłaciłam wszystkie długi. Jestem przekonana, że to wszystko stało się za przyczyną bł. Stanisława Papczyńskiego. Oby dobry Bóg i Matka Najświętsza pozwolili, aby był jak najrychlej wyniesiony na ołtarze, żeby wiele osób mogło za jego wstawiennictwem doznawać licznych łask od miłosiernego Boga. Bardzo proszę, aby ogłosić to moje wyznanie, aby było jawne to, co za przyczyną o. Stanisława otrzymałam od dobrego Boga. Ewa

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==