MYSLI

343 grudzień 5 Kto [...] trwa na modlitwie i w niej ciągle się ćwiczy, ten nie tylko obmyje wszystkie swoje nawet najcięższe nieprawości, ale wejdzie w taką zażyłość z Bogiem, że już nie będzie Jego niewolnikiem, lecz przyjacielem, a nawet synem, co więcej, tak bardzo będzie złączony z Bogiem, że w Bogu, z Nim i przez Niego, będzie mógł wszystko. [Mistyczna świątynia Boga, VII] 6 „Kto lekceważy małe rzeczy, stopniowo popadnie w poważniejsze” (por. Syr 19, 1). Małe rzeczy, które się lekceważy, to rozbiegane na wszystkie strony oczy, brak natychmiastowego odpierania pierwszych i nieznacznych ataków złych duchów, brak wspaniałomyślnej wytrwałości, niedbała modlitwa, pozwalanie sobie na próżnowanie i na błąkanie się nie zajętej niczym myśli. [Wejrzenie w głąb serca, cz. IV, 6: O tej samej cnocie czystości]

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==