257 wrzesień Golgotę męką i śmiercią; Tabor przemienieniem, a tę dzisiejszą – modlitwą. Na tej założył fundamenty Kościoła, kiedy po modlitwie wyznaczył i wybrał dwunastu Apostołów, aby Go wspomagali. Ach, należy ubolewać, że ty – jak mniemam – nie możesz pójść na górę za Jezusem, obciążony zbytnio namiętnościami! Nie możesz – jak sądzę – oddać się wzniosłej kontemplacji i w górę wznieść się duchem. A zatem przynajmniej ze smutkiem i z upragnieniem czekaj na Niego na nizinach, aż poruszony miłosierdziem zejdzie do ciebie i pociągnie cię za sobą na wyższe szczyty kontemplacji. [Wejrzenie w głąb serca, cz. II, Święto św. Bartłomieja Apostoła] 7 „O cokolwiek byście prosili Ojca […]” (J 16, 23). Niebiański Mistrz dał Apostołom po swoim zmartwychwstaniu wiele pouczeń, zanim nie zniknął im z oczu, triumfalnie wstępując do nieba. Ale wśród innych spraw na pierwszym miejscu polecił im praktykę modlitwy i wytrwałość w niej. Uczynił to jednak roztropnie i nie bez starannego wzięcia pod
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==