256 wrzesień 5 [...] gdy nie masz przed oczyma obecności Bożej, gdy z duszy twojej odchodzi Jezus, trapi cię smutek, doznajesz oschłości, jesteś rozbity, upadasz, chwiejesz się, pogrążasz się we wszelkich, nawet najgorszych występkach i wydaje ci się, jakbyś był już w piekle albo blisko piekła. Dobrze zauważył to ten autor, który powiedział: „Być bez Jezusa to straszne piekło, a być z Jezusem to słodki raj”. Widzisz więc, jak bardzo powinieneś sobie cenić obecność Bożą i po otrzymaniu Pana w Świętej Uczcie, z jak wielką pilnością pamiętać o Jego obecności. [Wejrzenie w głąb serca, cz. I, Czwarta niedziela Wielkiego Postu] 6 „Odszedł na górę, aby się modlić […]” (Łk 6, 12). Rozważ, że tutaj, do Chrystusa modlącego się na wierzchołku góry mogą odnosić się te słowa króla proroka: „Fundamenty jego na górach świętych” (por. Ps 86, 1). Chrystus bowiem w rozmaity sposób uświęcił różne góry:
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==