MYSLI

204 lipiec nie? Czy schlebiające perswazje złego ducha, czy też ludzkie gniewy, przykre słowa lub coś podobnego? Czy wreszcie sama choćby najokrutniejsza śmierć? Jestem pewien, że żadna z tych rzeczy na wieki mnie nie odłączy, nie odciągnie, nie odwiedzie od miłości Jezusa Chrystusa, bo to wszystko dla tej miłości zniosę, wytrzymam, przecierpię, wypełnię. Obym, o mój Jezu! – będę to wciąż powtarzał! – obym Cię, o mój Jezu, tak kochał, jak Ty mnie ukochałeś! Obym umarł z miłości do Ciebie, który, choć byłeś nieśmiertelny, z miłości do mnie zechciałeś umrzeć! [Wejrzenie w głąb serca, cz. IV, 19: Po każdej Komunii świętej] 11 A zatem nie poddawaj się zaraz po pierwszym czy też tysięcznym ataku wroga swej duszy, lecz jak długo nie przestanie cię atakować, tak długo stawiaj mu opór, choćby to trwało przez całe twoje życie. Im częściej będzie się powtarzała zwycięska walka, tym częściej będziesz otrzymywał wieniec laurowy. Im będzie ona cięższa, tym większa będzie nagroda. Jeśli będziesz prosił o Boskie

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==