170 czerwiec 7 „Posłał ich do winnicy […]” (Mt 20, 2). Wyobraź sobie, że i ty zostałeś zatrudniony w jakiejś winnicy, gdzie pracuje już wielu ludzi: jeden kopie ziemię, drugi oczyszcza pędy, ten uprawia winnicę, a tamten ją zrasza. Zwróć uwagę, że taką winnicą Niebieskiego Pana jest prawowierny Kościół, w którym niezliczeni robotnicy wciąż pracują i zlewają się potem. Jeden naucza, drugi działa, jeden użyźnia słowem Bożym pole dusz wiernych, a inny przez sprawowanie sakramentu pokuty oczyszcza ich z brudów grzechowych. Nikt nie zażywa spoczynku, wszyscy na zmianę pracują i przez różne dzieła miłości zmierzają do doskonałości, i o to jedynie się troszczą, by winnica przynosiła Panu bardzo obfite owoce, które by Go cieszyły i radowały. A ty, czy nie będziesz się wstydził, że jako jedyny w tak wielkiej liczbie pracujących miałbyś próżnować? Czy dzisiaj też na darmo miałbyś spożywać Niebieski Chleb, należący do Niebieskiego Pana? [Wejrzenie w głąb serca, cz. I, Niedziela Siedemdziesiątnicy]
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==