MYSLI

117 kwiecień 14 Być posłusznym, na koniec, to być aniołem w ludzkim ciele i prawdziwym naśladowcą Chrystusa Pana. Ponadto najbezpieczniej kroczy ten, kto stawia kroki pod kierunkiem kogoś innego, a to właśnie robią posłuszni. Ten też nie narazi się na żadne niebezpieczeństwo utraty zbawienia, ani nie będzie się tego obawiał, kto swoje sumienie oddał w ręce drugiego i kieruje się jego osądami. Takim szczęściem cieszą się posłuszni. Żałuj więc szczerym sercem za wszelkie zaniedbanie posłuszeństwa i pragnij tę cnotę posiąść. Proś o to przez zasługi posłusznej Dziewicy Maryi. Postanów ćwiczyć się w naśladowaniu najposłuszniejszego Syna Bożego, a twego Pana i Zbawiciela. [Wejrzenie w głąb serca, cz. IV, 4: O posłuszeństwie] 15 „Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i [go] przestrzegają” (Łk 11, 28). Słuchaj głosu Chrystusa Pana, który poucza cię w sercu i tak do ciebie mówi: „Twoje szczęś-

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==