Listy polskie 2018

My zaś swoją drogą będziemy pomagali Ojcu w miarę możliwości. Znajdziemy tu jakieś znajomości i mam nadzieję, że dojdziemy do depar- tamentu i ministerstwa. Ważne jest, by wszystko dobrze przygotować. Już wspominałemOjcu, że najlepiej w tych sprawach jest zwracać się do ks. kanonika Chełmickiego (Warszawa, Podwale 27).Wiele będzie mo- gła zrobić hrabianka Cecylia Plater-Zyberk (Warszawa, Piękna 24). Gdy- by się Ojciec wybierał niedługo do Warszawy, to bym napisał listy do ks. Chełmickiego i do hrabianki Plater. Znają oni dobrze margrabiegoWielo- polskiego. Jej krewna jest żoną margrabiego. Mam jeszcze więcej znajomych, lecz słyszałem, że nie jest najlepiej, jak się poruszy wielu ludzi. Wówczas władze pomyślą, że jest to jakaś nie- słychanie ważna sprawa i będą stwarzały przeszkody, a więc protekcjami należy posługiwać się rozsądnie. My z przyjacielem zatroszczymy się o wszystko, co będzie w naszej mocy, w Petersburgu. Zamierzam być wWarszawie przed świętami Boże- go Narodzenia. Awięc, jeśli zechce Ojciec przyjąć nas do swojego zgromadzenia, za- czniemy wspólnie pracować, złączywszy się w modlitwie. Mam nadzie- ję, że z pomocą Najświętszej Panienki wyprosimy u Pana Boga to, czego pragniemy. List ten zacząłem pisać wczoraj, a więc w dniu, w którym rozpoczę- liśmy świętonarodzenia Najświętszej Marii Panny. Miejmy nadzieję, że wyprosi Ona u Boga odrodzenie klasztoru marianów. Na razie, zanim to się stanie, błagam Drogiego Ojca o zachowanie wszystkiego w największej tajemnicy, zwłaszcza mojego nazwiska, żeby nie zaszkodzić sprawie. Awięc chciałbym otrzymać jeden egzemplarz Reguł Zakonu Maria- nów. Błagam o najszybszą odpowiedź, czy Drogi Ojciec zamierza posłu- żyć się naszą propozycją. Polecam siebie i mojego przyjaciela modlitwom Drogiego Ojca i ca- łuję pokornie Jego ręce. Ks. Jerzy Matulaitis Adres: Matulewicz, profesor Katolickiej Akademii Duchownej S. Petersburg, Wasilewski Ostrów I linia № 52 507 Do ojca Wincentego Sękowskiego

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==