Listy polskie 2018
się Woli Bożej dolegliwości i niemocy. Mamy przecież świętych, którzy tylko cierpiąc uświęcili się, bo coś innego robić nie byli w stanie. Dzięki Bogu, Drogi Ksiądz jeszcze może pracować i ruszać się, trzeba tylko pil- nować się, by się nie dać za daleko porwać w swej gorliwości. Choć może nieraz przykro nie pójść za pociągiem gorliwości, ale trudno, gdy inaczej być nie może, musi rozum zimny wziąć przewagę. Z brewiarzem proszę zanadto się nie męczyć; gdy odmawianie go męczy, lepiej zastąpić akta- mi strzelistymi i różańcem. Tak samo nie trzeba się krępować wypoczyn- kiem. Dla Drogiego Księdza jest cnotą, gdy się prześpi dłużej, bo przez to zakonserwuje więcej sił do pracy, dla Boga. Co do kazań, może w istocie lepiej mówić króciutko, a za to częściej, o ile się da. Obecnie proszę dopasować ćwiczenia do swojego zdrowia, to będzie najlepiej. Bóg przyjmie dobrą wolę. Również i rekolekcje trzeba dopaso- wać do swego stanu. Nie trzeba się trzymać litery. Ale kierować się du- chem. Wystarczy dziennie i dwóch medytacji, i to króciutkich. Niech Dro- gi Ksiądz ofiaruje Bogu swój spoczynek i chorobę. Tego też Bóg nie od- rzuci. Jeżeliby za trudno było rozmyślać, to najlepiej tylko w tej intencji rekolekcje spędzić wmilczeniu i skupieniu kilka dni. Co do rachunków, proszę zanadto się nie kłopotać, aby tylko krzywdy nie było nikomu. Niech lepiej jaki grosz Księdza przejdzie do kościelnych pieniędzy. O ile tylko się daje, trzeba „Unię” 1 podtrzymywać. Ta praca nad chłopcami niezmiernie mnie cieszy. Gdyby tylko takich dwóch dało się z tej liczby wychować na pożytecznych pracowników dla Kościoła to i to byłby wielki procent. Zobaczymy, może w przyszłości da się inaczej zrobić. Może z czasem tu będzie można wziąć niektórych na kształcenie. Dziś raniutko przyjechali tu Staś i Janek; nieco zbłądzili, ale poza tym podróż udała się szczęśliwie. Staś robi wrażenie rozumnego chłopaka. Te- raz śpią po trzech nocach podróży i niewygód. Co do owego 23-letniego chłopaka, to tymczasem proszę go mieć na oku; zdecydujemy o tym pod koniec wakacji. Dobrze byłoby, żeby się gdzieś wypróbował nieco, na przykład u tych pań u ks. De Villa. Takich je- 1 „Unio cleri” – stowarzyszenie kapłańskie, założonew1906 r. przez ks. Jana Siemca zWar- szawy. Ustawy opracował ks. Jerzy Matulewicz. 49 Do ks. Kazimierza Bronikowskiego MIC
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==