Listy polskie 2018

utrzymuje swój pokój w porządku: ściele, zamiata, czyści schody, po kolei chodzą pomagać do pralni itd. Gdybyśmy mieli wszystkich swoich, jesz- cze byłoby lepiej. Tak samo wiele innych rzeczy do czystości odnoszących się, wprowadziliśmy. Zapewne jeszcze są braki, ale dążymy do ich usunię- cia, szkoda tylko, że z wydostaniem ludzi tak trudno. Ów Bronek, co przyjechał, podobno znajomy z Radzymina. Wątpię, czy co będzie z niego. Jak dotychczas, to się sprezentował jakomateriał wię- cej niż surowy: zarozumiały, przechwala się, pełen ufności w swe siły, bla- guje, kłamie i kręci, do zuchwałości spoufalony do księży, nie wiem skąd; o życiu duchownym nie ma pojęcia, wyuczył się tylko zdań różnych asce- tycznych. Strachemmnie przejmuje. Przestawiliśmy go do pracy w kuchni i pralni, już mu się sprzykrzyła i okazał zniecierpliwienie. Obecnie posadzi- liśmy na rekolekcje. Spróbuję postawić w jednym pokoju z MarianemWi- śniewskim i JerzymKošysem; może to co pomoże. Wyczerpiemy możliwe środki; jeżeli nie poskutkuje, to trzeba będzie się rozstać. Pokazuje się, że koniecznie pierwej trzeba wypróbować z bliska, bo z daleka inaczej się przedstawia człowiek. W numerze piątym „Acta Apostolicae Sedis” była piękna aprobata i pochwała Canonicorum Regularium Immaculatae Conceptionis Beatae Mariae Virginis za to, że łączą życie zakonne z pracą parafialną; ten doku- ment mnie napełnił wielką otuchą i pociechą. Znajomi cieszą się z prac; proszą Boga o zdrowie dla Drogiego Księ- dza i przesyłają pozdrowienia. Szczęść Boże! ks. Jerzy 27 Oryg.: LCVA, 1674, 2, t. 58, k. 6-7. Fryburg, 30 czerwca 1913 Drogi Księże Kazimierzu! Chyba najlepszym w ogóle i najmilszym Bogu ćwiczeniem poboż- nym ze strony Księdza Drogiego, będzie cierpliwe znoszenie z poddaniem Do ks. Kazimierza Bronikowskiego MIC 48

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==