Listy polskie 2018
Toteż niektórzy księża pozują na mankietników; smutno patrzeć, prawdziwie szatan potrafi przybrać postać anioła światłości, by dobrej sprawie zaszkodzić. W tej chwili trudno nawet myśleć o tym, by można było zwrócić się do którego z księży biskupów. Roztropniej chyba prze- czekać w cichości, nim się trochę uciszy i nim sprawa Księży mankietni- ków ostatecznie upadnie; bo podobno wskutek ich apelacji jeszcze raz są- dzoną będzie. Radzę się Drogiego Ojca: czy by nie lepiej było zmienić nazwę na- szego Stowarzyszenia na nazwę Stowarzyszenie KsiężyAdoratorów? Po- wody, które zdają się przemawiać za tym, są następujące: 1) nazwa Księży Mariańskich została zdyskredytowana przez Księ- ży mankietników; 2) Stowarzyszenie Księży Adoratorów istnieje za granicą; łatwo można by się przykryć tą nazwą wobec uprzedzonych; 3) i z tego jeszcze względu, że Najśw. Sakrament stanowi centrum, do którego zmierzają wszystkie czynności kapłańskie, i wUstawie kult Najśw. Sakramentu naczelne zajmuje miejsce. Amoże by przybrać nazwę Księży Tercjarzy, by tym łatwiej usprawiedliwić zebrania i już by się miało zakon z nowicjatem i profesją? Jak Drogi Ojciec radzi i jak zadecyduje? Co prawda najważniejsza rzecz to treść i życie, ale wobec warunków, w jakich znajdujemy się, może i nazwa ratować. Bardzo proszę Drogiego Ojca o gorącą modlitwę, by Pan Bóg do- pomógł nam prawdziwie się zorganizować i prawdziwie kapłańskie za- cząć życie. Wobec tych niepokojów, jakie panują wszędzie, wobec wystą- pień socjalistów i wobec słabego wpływu, jaki wywierają na ogół księża na lud, czuję jeszcze bardziej potrzebę stowarzyszenia się i całym sercem palę się do tego. Potrzeba nam, duchownym, zreformować się, potrzeba wziąć się do pracy społecznej, a szczególnie dążyć do doskonałości, jeżeli nie chcemy, aby u nas stało się to, co się stało we Francji. O jakże daleko odbiegliśmy, my kapłani, od Mistrza naszego Chry- stusa! Jakże się różni nasze życie odApostołów i pierwszych Uczniów! Ja postanowiłem przenieść się do Warszawy na zawsze. Już pisałem do swojego biskupa 1 . Nie chce mnie puścić 2 . Przed paru tygodniami wy- 1 List ks. J. Matulewicza z 6 IV 1905 r. do bp. kieleckiego Tomasza Kulińskiego (w zbio- rze listów łacińskich). 2 Odpowiedź bp. T. Kulińskiego z 11 IV 1905 r. 355 Do o. Honorata Koźmińskiego
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==