Listy polskie 2018
cząłem od ubóstwa; jakoś trudno idzie; nie przypuszczałem, że to tak bę- dzie. Gdy chodzi o szczegóły, wiele rodzi się trudności, wiele nasuwa się pytań, które należy rozstrzygnąć. Gdy dojdziemy do czegoś konkretnego, W. Ojcu doniosę. Ja chciałbym: 1) żeby każdy z nas uważał to, co mu skądkolwiek wpłynie nie za swoją własność, a za własność Boga i biednych; 2) żeby część dochodów, bez względu na wydatki i jakiekolwiek po- trzeby, składał na ogólne potrzeby Zgromadzenia; 3) żeby z tego, co pozostanie każdemu czystego dochodu, część bez- warunkowo obrócił na dobre cele w tej miejscowości, gdzie pracuje. Po- trzebne to dla przykładu i sprawiedliwość poniekąd tego wymaga; 4) drugą część można złożyć do kasy Stowarzyszenia lub obrócić na ja- kiś dobry cel, tak jednak, żeby on sammiał, jeżeli zechce, w tym inicjatywę, żeby każdego zdanie i pragnienie było tu, o ile możności, uszanowane. Chciałbym, aby była pewnego rodzaju wspólność, ale w jakiej mierze można o tymmyśleć, jeszcze nie wiem. Mamy rozmaite trudności. Księża mankietnicy 1 wiele zaszkodzili. Zdyskredytowali samą ideę, samą myśl Stowarzyszeń. Starszym nie moż- na o tym ani wspomnieć, tak są uprzedzeni. Szczególnie tutejszyArcybi- skup 2 . Gdyby wiedział, że tu coś się zawiązuje, rozpędziłby wszystkich, a mnie z pewnością nawet leczyć się nie chciałby pozwolić. Toteż sądzę, że teraz szczególniejszy sekret należy zachować. Dlatego też, jeżeliby kto się zgłosił do W. Ojca z księży pragnących do nas należeć, proszę odsy- łać do ks. Toporskiego; jemu łatwiej się porozumieć z obcymi, a znowu ja z nim będę mógł się porozumieć. Postanowiliśmy kleryków nie wtajemni- czać nigdy w nasze życie, a to z wielu względów, o których nie będę tu pi- sał. Najwyżej można zaznajomić ich z samą ideą, a dopiero później, gdy księżmi zostaną, którzy zechcą, mogą należeć. Co gorsza, Księża mankietnicy zaszkodzili samymobjawem zewnętrz- nym gorliwości. Niektórych z nas posądzono o mankietnictwo dla tych ze- wnętrznych objawów, np.: że się skromniej ubrał, że dłużej spowiadał etc. 1 Pejoratywne określenie mariawitów. 2 Wincenty Teofil Popiel-Chościak (1825-1912), arcybiskup warszawski (1883-1912). Do o. Honorata Koźmińskiego 354
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==