Listy polskie 2018

śle, ma nauczyć go wszelkiej prawdy (por. J 16,13). I odtąd święty Piotr, w swych następcach jest w Kościele kolumną i utwierdzeniem prawdy (por. l Tm 3,15). Jakże to wszystko jest jasne. Toteż po odejściu Chrystusa Pana z zie- mi do nieba Apostołowie nie wybierają sobie żadnego innego przewod- nika. Jest nim święty Piotr. On pierwszy w imieniu wszystkich Aposto- łów przemawia w dzień Zielonych Świąt do zgromadzonych tłumów i na- ucza je. On przyjmuje na łono Kościoła w Jerozolimie pierwszych nawró- conych Żydów, a w Cezarei pierwszych pogan. On zarządza wybór nowe- goApostoła na miejsce Judasza. On zwołuje pierwszy sobór i kieruje nim. Inni Apostołowie uznają to zwierzchnictwo. Święty Paweł po swym na- wróceniu i powołaniu przedstawia się świętemu Piotrowi w Jerozolimie. Podając imionaApostołów, Ewangeliści imię Piotra zawsze kładą na cze- le. Po śmierci świętego Piotra Koryntianie w sprawach wiary zwracają się nie do żyjącego jeszcze świętego JanaApostoła, ale do świętego Klemen- sa papieża, następcy świętego Piotra. I tak wszystkie wieki swym życiem i praktyką stwierdzają tę zasadę - gdzie Piotr, tam i Kościół, i za świętym Augustynem wołają: „Rzym orzekł, sprawa skończona”. Aw wieku XIX, w wieku zwątpień i niedowiarstwa, biskupi całego Kościoła zgromadzeni na Soborze Watykańskim jasno i wyraźnie ogłaszają światu, iż papież ma najwyższą władzę nad Kościołem, i kiedy jako głowa i pasterz całego Koś­ cioła naucza w sprawach wiary i obyczajów, jest nieomylny. I żaden z nich się nie omylił, i opoka Piotrowa nigdy się nie zachwiała. Bramy piekielne nie zwyciężyły jej i nie zwyciężą: to powiedział Chrystus, Bóg-Człowiek: Niebo i ziemia przeminą, a słowa moje nie przeminą (Łk 21,33). Wszystko, co ludzką ręką zbudowane, z biegiem czasu kruszy się, rozpada i niszczeje. Skruszyły się kopie, zdawało się, niezwyciężalnych legionów rzymskich i samo państwo rzymskie się rozpadło. Przebrzmia- ła nauka pogańskich filozofów, rozprysły się groźne niegdyś herezje, co jak fale wzburzonego morza z szumem i pianą uderzały o skałę Piotro- wą. A opoka Piotrowa zawsze ta sama - niewzruszona , niezachwiana, owszem, Boska jej moc coraz bardziej widnieje, jej majestat i powaga co- raz bardziej wzrasta. Aw naszych czasach, czyż nie oglądaliśmy na własne oczy, jak wa- liły się najpotężniejsze trony, jak rozpadały w gruzy najpotężniejsze pań- stwa. Papież bez wojska, bez armat, zawsze jednak zasiada na stolicy Pio- Do duchowieństwa i wiernych diecezji wileńskiej 170

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==