Listy polskie 2018

Bóg pobłogosławił moim wysiłkom. Jego łasce wszystko przypisuję. On tylko potrafi serca ludzkie odmienić. I ja odjeżdżając i inni mieliśmy wrażenie, że bieg koła zaczął się toczyć w stronę wręcz przeciwną. Na- stąpiła znaczna odmiana ku lepszemu pod wielu względami. Niech Bóg będzie za to uwielbiony. Mam nadzieję, że po zorganizowaniu prowincji i hierarchii kościelnej na Litwie, rozpocznie się tam nowe życie kościel- ne. Bóg da, po paru latach wszystko wróci do należytej normy i Litwa, jak dawniej, tak i w przyszłości, będzie krajem całkowicie oddanym i wier- nym Stolicy Św. Tu, w Rzymie, też wciąż pracowałem ciężko. Dopiero dzisiaj mam nieco wolniejszy czas. Kto u Was będzie arcybiskupem, nic tu nie słychać. Od tych spraw staram się trzymać jak najdalej. I bez tego mam za co odpowiadać przed Bogiem i z czego się rachować. Chyba tylko modlitwą mogę Wam usłu- żyć i dopomóc. Co się tyczy J. E. biskupa Jałbrzykowskiego, to te pisa- niny i memoriały, moim zdaniem, mogą mu tylko zaszkodzić. Ale to nie moja sprawa. Pisał do mnie na Litwę pan prof. Staniewicz w sprawie swego mająt- ku, który mają konfiskować. Proszę mu powiedzieć, iż pomimo najszczer- szej chęci nic nie mogłem dla niego zrobić. Mogę mu tylko współczuć. Proszę pozdrowić kochane i zacne Siostry Bernardynki, zawsze mam je głęboko w sercu. Jak biedaczkom powodzi się? Wszystkim, przede wszystkim Prześwietnej Kapitule, przesyłam po- zdrowienia. Proszę pamiętać o mnie przed Bogiem. Przesyłam najser- deczniejsze życzenia i błogosławieństwo † Jerzy, arcybp 81 Oryg.: AMPP. Rzym, 19 kwietnia 1926 Drogi Księże Kanclerzu. Bóg zapłać za listy. O święciańskiej sprawie tu nic nie słychać. Będąc wWilnie, czułem, że wkrótce trzeba będzie tam zrobić zmianę w nabo- Do ks. Lucjana Chaleckiego 118

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==