Listy polskie 2018

siednich. Zdaje się, że mniej wezmą od wileńskiej, niż Komitet Biskupi projektował. Otrzymałem list od Kapituły. Proszę mi poradzić po przyjacielsku, czy mam co odpowiedzieć. Nie wiem, czy dobra byłaby moja rada. Ale sądzę, że skoro oficjalnie na pewno będzie wiadomo, kto będzie arcybiskupem, lepiej byłoby, gdyby Ks. Kanclerz zwolnił się z kanclerstwa, gdyż mając tyle zajęcia w szko- łach, nie podoła tylu obowiązkom. Skoro to nastąpi po ingresie innego, mógłby być źle tłumaczony sam fakt. Nic nie słychać o J. E. biskupie Bandurskim. O usunięciu się ks. Skro- disa i Reszecia miałem już wiadomość. Całuję serdecznie Drogiego Ks. Kanclerza i pozdrawiamwszystkich. Poczciwe SS. Bernardynki. Modlę się i polecam się pamięci. † Jerzy, bp 77 Oryg.: AMPP. Roma, Lungotevere Farnesina 40, 24 października 1925 Drogi Księże Lucjanie. Bardzo serdecznie dziękuję za list i wiadomości. Bardzo dobrze zro- bił Drogi Ks. Lucjan, że się podał do dymisji z urzędu kanclerskiego. Do mnie doszły wiadomości, że w Sokólskiem, jeżeli się nie mylę, w Kory- cinie, na odpuście księża bardzo występowali przeciwko Ks. Kanclerzo- wi. Ja zawsze tak uważałem, że Ks. Lucjan robi diecezji łaskę, pracując ciężko na stanowisku kanclerza, boć to twarda praca i często niewdzięcz- na, wymagająca poświęcenia i zaparcia się, a nie księża robią łaskę urzęd- nikom Kurii, że ich tolerują. Bodaj tylko by tolerowali, ale co gorsza, kry- tykują i nieraz moc przykrości sprawiają. Ks. Kanclerz napracował się do- syć, niech kto inny spróbuje tego szczęścia. Lepiej uprzedzić ewentualno- ści i samemu ustąpić. W szkołach będzie miła i wdzięczna praca. Szczęść Boże! Do ks. Lucjana Chaleckiego 112

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==