Listy polskie 2018
76 Oryg.: AMPP. Roma, Lungotevere Farnesina 40, 18 września 1925 Drogi Księże Lucjanie. Listy otrzymałem. Bardzo a bardzo dziękuję. Odprawiłem dłuższe rekolekcje, uspokoiłem się i uporządkowałem swoje dawne życie. Będę mógł zabrać się z nowym zapałem do nowego życia. Dopóki nie wróci J. Em. Kardynał Wikary i dopóki z nim się nie zobaczę, nie mogę nic zaczy- nać. Czekam i uczę się po włosku, właściwie od dwóch przeszło tygodni rozpocząłem tę naukę i to z przeszkodami. Nie tak łatwa rzecz posiąść ję- zyk. Miałem w tym czasie sporo wizyt. Z odpowiedziami na listy trochę się opóźniłem, bardzo przepraszam. Nie mogę jeszcze urządzić się, jak się należy. Odcinki gazet otrzymałem i otrzymuję. Sądzę, że powoli zapomną o mnie. Tu złożyłem komu należy z kolonii polskiej wizyty, naturalnie w pierwszym rzędzie władzom. Nawet „Rzeczpospolita” pochwaliła, że taktownie się znalazłem 1 . Uspokoiłem, że nie przyjechałem tu polityko- wać ani szkodzić komukolwiek, ale tylko pracować i służyć sprawie Bożej. Bardzo pragnął dostać się do Wilna J. E. arcybp Cieplak. Będzie mu przykro, że inaczej się stanie. Tu, w Rzymie, jeszcze nic nie słychać o no- minacjach na biskupstwa wakujące lub tworzące się. Co prawda, ja stara- łem się trzymać z dala od tych kwestii, to nic nie wiem. J. Em. Kard. Ga- sparriego jeszcze w Rzymie nie ma; na wakacjach. Inni kardynałowie też przeważnie na wakacjach. Żeście nie pisali od Kapituły tego memoriału i upoważnienia, dobrze- ście zrobili. Byłaby ta rzecz bardzo źle przyjęta. Tu wszyscy przekonani, że trzeba podzielić diecezję wileńską, zwłaszcza wobec powiększeń pińskiej i wobec tak małych innych są- 1 Tadeusz Chrzanowski, Ksiądz biskup Matulewicz w Rzymie , „Rzeczpospolita” (wil.), 1925, nr 226. 111 Do ks. Lucjana Chaleckiego
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==