i rodziny zakonne. Stolica Apostolska przygotowywała go na ordynariusza katolików obrza˛dku wschodniego, którzy z˙yli na Zachodzie. Spełniaja˛c główne swoje obowia˛zki ks. Matulewicz spotykał sie˛ cze˛- sto z próba˛ wykorzystania religii i Kos´cioła do celów politycznych i narodowos´ciowych. Z cała˛ moca˛, na jaka˛ go było stac´, opierał sie˛ tym zakusom. Wymagało to od niego wielkiej roztropnos´ci i me˛stwa. Wsparciem dla niego był Pius XI, który starał sie˛ przeciwdziałac´ wpływom pan´stwa na sprawy Kos´cioła. Za cene˛ wielkich ofiar swoim z˙yciem zas´wiadczył, z˙e Kos´ciół jest s´wie˛ty i powszechny. Siłe˛ do walki znajdował w modlitwie. Elz˙bieta Matulewicz, a za nia˛ ks. profesor Stanisław Urban´ski zaliczaja˛ go do grona mistyków w historii duchowos´ci22. Szczególnie intensywnie przez˙ywał tajemnice˛ krzyz˙a i dogmat Niepokalanego Pocze˛cia Nas´wie˛tszej Maryi Panny23. Najkrótsza˛ a jednoczes´nie bardzo głe˛boka˛ synteze˛ sylwetki duchowej abp. Matulewicza pozostawił nam znawca z˙ycia wewne˛trznego i sam człowiek s´wie˛ty, ojciec Jacek Woroniecki. Wspominał: „Przypominam sobie róz˙ne momenty, w których – rozpoczynaja˛c od wspólnie przez˙ytych lat we Fryburgu – Opatrznos´c´ nas sprowadzała w jedno miejsce. Zawsze podziwiałem jego głe˛boki, bija˛cy ze spojrzenia, spokój ducha, który w całej jego osobowos´ci sie˛ odzwierciedlał. Był człowiekiem niezwykle w sobie zharmonizowanym, zdobiła go ma˛dros´c´ z˙yciowa, serdeczna dla wszystkich miłos´c´, dobroc´ i z˙yczliwos´c´. Dawało sie˛ odczuc´, z˙e jego dusza była nierozerwalnie zjednoczona z Chrystusem. Wszystko mierzył miara˛ Chrystusowa˛ i sił do walki z˙yciowej szukał u Jego stóp. O swojej pracy mówił bardzo spokojnie, szlachetnie sie˛ usprawiedliwiaja˛c. Nie oskarz˙ał swoich nieprzyjaciół. Sumienie na pewno mu mówiło: «Dobra˛ walke˛ toczyłes´.» Wszyscy jego przyjaciele, gora˛co przez niego kochani, be˛da˛ zwracali sie˛ tam, gdzie znajduja˛ sie˛ jego ziemskie szcza˛tki. Pamie˛c´ o nim pozostanie w wielu sercach, które be˛da˛ go bło500 22 S. Urban´ski,Przedmowa,tamz˙e, s. 9; o całym z˙yciu wewne˛trznym Błogosławionego pisał ks. Witold Nieciecki,W poszukiwaniu marian´skiej drogi, Lichen´ 2004, w szczególnos´ci pos´wie˛cił mu artykuł zatytułowany: Duchowos´c´ Sługi Boz˙ego arcybiskupa Jerzego Matulewicza, tamz˙e, s.179-198. 23 Dd, s. 72-73; szerzej jego czcia˛ do Matki Najs´wie˛tszej zaja˛ł sie˛ ks. Giovanni Bukowicz, Maria nella vita del beato Giorgio Matulewicz (1871-1927), w: De cultu mariano saeculis XIX-XX [...], vol. IV, Romae 1991, s.143-154.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==