Blogoslawiony Jerzy Matulewicz

kites ir pasišveskite!» to znaczy: Szykujcie sie˛ i pos´wie˛cajcie sie˛. Podnosi re˛ke˛ i udziela błogosławien´stwa. Opuszcza ja˛ na moja˛ głowe˛ i kilka razy dotyka policzka, jakby utwierdzaja˛c udzielone błogosławien´stwo dla Zgromadzenia.” Po pewnym czasie ks. Cˇesaitis zapytał Arcybiskupa, czy udzielic´ mu sakramentu chorych. „Dobrze, udziel. Dzisiaj rano przyja˛łem Wiatyk”. Namas´cił go olejami s´wie˛tymi oraz udzielił odpustu na godzine˛ s´mierci. Chory modlił sie˛ słowami jakiegos´ psalmu. Po czym jeszcze raz na sposób biskupi rozłoz˙ył re˛ce i błogosławił. Juz˙ nie w pełni s´wiadomy, chciał spełnic´ posługe˛, która˛ tyle razy w z˙yciu sprawował. Widza˛c na sobie wzrok siostry, zapytał ja˛: „Jak ci na imie˛? Józefa – odpowiedziała piele˛gniarka. Ukle˛knij i powtarzaj za mna˛ – siostra posłusznie kle˛ka, Arcybiskup, kłada˛c swoja˛ re˛ke˛ na jej głowie, mówi: Ja Józefa, słuz˙ebnica Pana, w re˛ce Najwyz˙szego składam trzy s´luby na czas nieograniczony”. Ks. Cˇesaitis o godzinie drugiej powiadomił telefonicznie ks. Bucˇysa o krytycznym stanie Chorego. Bracia zebrali sie˛ w kaplicy zakonnej i odmawiali modlitwy za konaja˛cych3. O godzinie 3.30 Chory sie˛ całkowicie uspokoił. Oddychał z trudem. Wszyscy obecni: lekarz, trzy piele˛gniarki i ksia˛dz, zdali sobie sprawe˛, z˙e to juz˙ agonia. „Przez cała˛ noc nie wypuszczałem z ra˛k róz˙an´ca, a teraz zacza˛łem odmawiac´ modlitwy za konaja˛cych – relacjonuje ks. Cˇesaitis. Padlis´my na kolana. Nasze modlitwy i łzy odprowadziły dusze˛ Arcybiskupa do przybytku Najwyz˙szego. Skonał o godzinie 3.45”4. Był to czwartek, 27 stycznia 1927 roku. Uroczystos´ci pogrzebowe trwały przez trzy dni. Wieczorem, w dniu s´mierci, ciało przeniesiono z kliniki do kos´cioła marianów S´wie˛tej Gertrudy. Procesji przy dz´wie˛kach dzwonów Kowna przewodniczył prałat Luigi Faidutti. Naste˛pnego dnia sprawowano Msze˛ s´w. za Zmarłego z udziałem prezydenta i członków rza˛du. Przez cały dzien´ przed odkryta˛ trumna˛ modliły sie˛ rzesze wiernych. Wieczorem w niezwykle uroczystej procesji, której przewodniczył abp Karevicˇius, ciało zostało przeniesione do bazyliki katedralnej. W kos´ciołach Kowna, jak równiez˙ w samej 495 3 Tamz˙e, s. 346. 4 I. Cˇ esaitis, Ostatnie godziny, w: Wspomnienia, s. 342-344.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==