szowego do Rzymu delegacje˛ na czele z bp. Juozapasem Skvireckasem, która podzie˛kuje papiez˙owi za przysłanie Wizytatora. Ks. Šmulkštys ze swoimi pogla˛dami pozostał sam42. Zdaje sie˛, z˙e w Watykanie plananowano, iz˙ Wizytator be˛dzie współdziałac´ z delegatem apostolskim Antonio Zecchinim. Jednak juz˙ w pierwszych dniach pobytu na Litwie abp Matulewicz spostrzegł ws´ród Litwinów tak wielka˛ awersje˛ do delegata, z˙e zrezygnował z mys´li spotkania sie˛ z nim na Łotwie i zadeklarował, z˙e jest całkowicie niezalez˙ny od niego oraz prosił sekretarza stanu: „aby przynajmniej w czasie mojej wizytacji terytorium Litwy było wyje˛te spod jakiejkolwiek zalez˙nos´ci od Jego Ekscelencji Zecchiniego i jego ingerencji”. Natomiast chwalił audytora delegatury prałata Luigiego Faiduttiego, którego zastał w Kownie. Stał on sie˛ najbliz˙szym współpracownikiem Wizytatora43. W odpowiedzi na te˛ pros´be˛ 25 grudnia 1925 roku otrzymał telegram, w którym kardynał Gasparri potwierdził wszelkie uprawnienia: „Ojciec S´ wie˛ty gratuluje ducha apostolskiego i udziela Waszej Ekscelencji wszelkich uprawnien´ koniecznych do wypełnienia misji wobec wiernych, kleru ła˛cznie z biskupem”44. W póz´niejszym sprawozdaniu, Wizytator postulował wyposaz˙enie delegata w pełne prawa dyplomaty, aby nie był lekcewaz˙ony przez rza˛d. Doradzał tez˙ rozstrzygnie˛cie sporu mie˛dzy Litwa˛ i Łotwa˛, które chciały go miec´ wyła˛cznie dla siebie45. Abp Matulewicz kochał swój naród i widza˛c go w tak opłakanym stanie, wyznał kardynałowi Gasparriemu: „gdy to zobaczyłem, gorzko zapłakałem i nie moge˛ sie˛ od łez powstrzymac´”46. Prosił Stolice˛ Apostolska˛ o okazanie Litwie cierpliwos´ci, miłosierdzia, współczucia i miłos´ci, gdyz˙ tu rzeczywis´cie głowa i ciało sa˛ chore. Ze swej strony obiecał dołoz˙yc´ wszelkich staran´, aby przezwycie˛z˙yc´ ten stan47. 465 42 Tamz˙e, s. 356. 43 Litterae, s. 356-357. 44 AGM, Acta GM, Acta Visitatoris II, Institutio Provinciae Ecclesiasticae I, nr 11, oryginał telegramu, 25 XII 1925. 45 Litterae, s. 377. 46 Tamz˙e, s. 354. 47 Tamz˙e, s. 358.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==