Obserwuja˛c, jak Zgromadzenie sie˛ umacnia i rozrasta, Ojciec Generał widział w tym re˛ke˛ Opatrznos´ci Boz˙ej. W lis´cie okólnym z 12 stycznia 1924 roku pisał: „Czyz˙ na własne oczy nie widzielis´my, jak malen´kie to Zgromadzenie, choc´ wiele w nim jest rzeczy nieuporza˛dkowanych, a wie˛cej jeszcze niedoskonałos´ci, ułomnos´ci i braków, to jednakz˙e re˛ka˛ wszechmoga˛cego Boga zaszczepione, jak ziarno gorczyczne, co dzien´ wzrasta i rozgałe˛zia sie˛. Uwielbiajmy i sławmy Boga Wszechmoga˛cego, którego drogi sa˛ dziwne i którego duch tchnie, ke˛dy chce”146. Siebie w tym dziele widział jako narze˛dzie w re˛ku Boga. Zwierzał sie˛ ks. Bucˇysowi: „Zawsze czułem, byłem i jestem s´wie˛cie przekonany, z˙e moim najwaz˙niejszym powołaniem jest słuz˙yc´ Zgromadzeniu Marianów, jemu pos´wie˛cic´ wszystkie siły i odpowiednio je zorganizowac´. Uwaz˙ałem i uwaz˙am to za głos Boga i jestem omalz˙e całkowicie tego pewien”147. W tradycji marian´skiej ojciec Matulewicz nosi tytuł „Odnowiciel”. Wizytator apostolski Achille Ratti, obserwuja˛c jego dzieło, nazwał go „drugim załoz˙ycielem”148. Po tej samej linii poszła kapituła generalna Zgromadzenia w 1969 roku, przyrównuja˛c jego role˛ we wspólnocie do roli załoz˙yciela o. Papczyn´skiego, stwierdzaja˛c, z˙e „Powinien byc´ uznany za równego Załoz˙ycielowi”. Generał Józef Sielski w lis´cie okólnym z 27 stycznia 1971 roku tak to skomentował: „Obaj ojcowie moga˛ uchodzic´ za załoz˙ycieli obecnej Rodziny Marian´skiej: jeden w pewnym czasie własna˛ działalnos´cia˛ sprawił, z˙e powstało Zgromadzenie, drugi uratował je od przymusowej powolnej s´mierci, przywracaja˛c nowy blask i nowe z˙ycie jako dar Boz˙y, który Kos´ciół otrzymał od swego Pana (porównaj Lumen Gentium nr 43). Obaj wprowadzili do naszego marian´skiego z˙ycia swoje szczególne dary charyzmatyczne, które winnis´my podtrzymac´ i rozwijac´ dla rozszerzania i rozkrzewiania Kos´cioła Chrystusowego”149. 146 Konstytucje Zgromadzenia Ksie˛z˙y Marianów, (Kraków 1933), s. I-II. 147 Pw, s. 152, list do Fr. Bucˇysa, 3 XII 1925. 148 ANP, t. LVII, vol. 3, s. 106. 149 AMPP, E 1.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==