wo wstecz nie obowia˛zuje”. Informuje równiez˙ ministra, z˙e wypadek w Z˙odziskach przedstawił na Konferencji Biskupów i jego posunie˛cia sa˛ zgodne z jej decyzja˛. Co sie˛ tyczy legalnos´ci działalnos´ci ks. Godlewskiego, os´wiadczył, z˙e be˛dzie te˛ sprawe˛ na forum kos´cielnym traktował zgodnie z wyrokiem Sa˛du Okre˛gowego Wilen´skiego, który nia˛ sie˛ zajmuje. Z okazji omawianych tu konfliktów bp Matulewicz dokonał syntezy swoich pogla˛dów oraz podsumowania swojej działalnos´ci przy rozwia˛- zywaniu kwestii dotycza˛cych je˛zyków narodowych w z˙yciu religijnym: „z˙ycie nie stoi na miejscu, tu i ówdzie budzi sie˛ s´wiadomos´c´ ludu białoruskiego i z tym nie moz˙na sie˛ nie liczyc´. Kazania białoruskie zostały wprowadzone w diecezji wilen´skiej przez J. E. Arcybiskupa Roppa, który w swoim ore˛dziu do duchowien´stwa z 1917 roku nawet nakazuje, by w parafiach białoruskich obok polskich miewano i białoruskie. Głoszone sa˛ kazania w je˛zyku białoruskim równiez˙ i w diecezji min´skiej (obecnie pin´skiej), zwłaszcza podczas wizytacji pasterskich miejscowego ordynariusza. Ja pod tym wzgle˛dem nie wydawałem z˙adnych rozporza˛dzen´ natury ogólnej i nie wprowadzałem z˙adnych zmian, starałem sie˛ tylko podtrzymac´ stan rzeczy, jaki zastałem. Jednak, o ile z˙ycie wysune˛ło gdziekolwiek kwestie˛ białoruska˛ i zmuszało mnie do zaje˛cia sie˛ nia˛, nie mogłem jej inaczej traktowac´, jak tylko kieruja˛c sie˛ sprawiedliwos´cia˛ oraz wzgle˛dami na potrzeby i dobro dusz, gdyz˙ jestem dla wszystkich bez wyja˛tku diecezjan pasterzem, dla którego, według słów s´w. Pawła, nie powinno byc´ ani Rzymianina, ani Greka, ani Z˙ydowina, ale wszyscy jedno w Chrystusie. Diecezja wilen´ska [jest] pod wzgle˛dem narodowos´ciowym mieszana i niestety nieraz zachodza˛ tarcia narodowos´ciowe. Zawsze starałem sie˛ je łagodzic´ i usuwac´, zawsze nawoływałem wszystkich bez róz˙nicy do zobopólnej miłos´ci, do jednos´ci i zgody, do sprawiedliwego traktowania sie˛ nawzajem, do oparcia całego z˙ycia na zasadach Ewangelii, jednej i tej samej dla wszystkich, i do zgodnej, wyte˛z˙onej a sumiennej pracy dla wspólnego dobra. Nie sa˛dze˛, by pasterzowanie w tym duchu mogło byc´ rozbiez˙ne z rzeczywistymi interesami i dobrem Pan´stwa lub przynies´c´ mu jakikolwiek uszczerbek. Owszem mniemam, z˙e o ile bardziej be˛dziemy traktowac´ wszystkich bez róz˙nicy obywateli Rzeczypospolitej naszej z nalez˙na˛ sprawiedliwos´cia˛ i z˙yczliwos´cia˛, o ile bardziej be˛- dziemy wchodzili w rzeczywiste ich potrzeby i uwzgle˛dniali słuszne 302
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==