Blogoslawiony Jerzy Matulewicz

poszła z nim do drugiego lekarza dr. Smólskiego. Ten usłyszawszy o diagnozie swego kolegi po fachu, powiedział: „Doktorowi Pavalkisowi trzeba ucia˛c´ głowe˛.” Rane˛ wyleczył, choroby nie32. Była to gruz´lica kos´ci, która˛ dopiero kilkanas´cie lat póz´niej rozpoznano w Szwajcarii. Jerzy w krytycznych momentach poruszał sie˛ o kulach. W tej sytuacji w paz´dzierniku 1886 roku zrezygnował z chodzenia do pia˛tej klasy33 i pozostawał w domu. W miare˛ swoich sił pomagał bratu w duz˙ym gospodarstwie. Opiekował sie˛ zwierze˛tami, nosza˛c im wiadrami wode˛, orał ziemie˛ socha˛, ostrza˛c w przerwie u kowala metalowe cze˛s´ci, uczestniczył przy zbiórce zboz˙a we z˙niwa. Zima˛ pracował w lesie. Wykonywał potrzebne narze˛dzia, jak na przykład grabie. Dla siebie robił drewniaki. Zima˛ nosił koz˙uch. Poniewaz˙ posiadłos´c´ była połoz˙ona nad rzeka˛ w pobliz˙u lasu i mieli obszerny dom, wie˛c latem z˙ona mariampolskiego rejenta pani Koceliene przyjechała do nich na wczasy. Chciała, aby ja˛ zawoz˙ono do kos´cioła w Mariampolu. Ten obowia˛zek spadał na Jerzego, który jednak sie˛ od tego uchylał. Jak sie˛ okazało, przyczyna˛ tego był brak stosownego ubrania, aby mógł sie˛ pokazac´ w mies´cie. Zaradziła temu, kupuja˛c mu nowe34. Wykonuja˛c te wszystkie prace, nosił ze soba˛ róz˙aniec i ksia˛z˙ke˛, z kórych w wolnym czasie korzystał. Robiło to duz˙e wraz˙enie na wiejskim otoczeniu. „Parobek Malulaitisów – uczony!” – mawiali35. Stan ten trwał około trzech lat. Wydawało sie˛, z˙e Jerzy juz˙ przez całe z˙ycie be˛dzie chorym parobkiem. Sytuacja jednak radykalnie uległa zmianie dzie˛ki jego bratu stryjecznemu Janowi Matulewiczowi, nauczycielowi w gimnazjum kieleckim. 32 Odnowiciel, s. 37. 33 LCVA, 1674, 2, vol. 2, k. 2, s´wiadectwo szkolne. 34 J. Sakevicˇius, dz. cyt., w: AJM, s. 9-10. 35 J. Vaišnora, Widziałem Sługe˛ Boz˙ego, w: Wspomnienia, s. 21.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==