Blogoslawiony Jerzy Matulewicz

sprawuje˛ swoje obowia˛zki pasterskie i uwaz˙am, z˙e nie moge˛ inaczej poste˛powac´ bez szkody dla sprawy katolickiej”163. Wszystko wskazuje na to, z˙e ta opinia w pełni odpowiadała rzeczywistos´ci. Potwierdza to kardynał Henryk Gulbinowicz: „We wspomnieniach znanego mi duchowien´stwa pozostał jako człowiek i biskup o wielkich walorach umysłu i serca. Mówili o Nim, jak sie˛ mówi o dobrym ojcu, z ciepła˛ nuta˛ szacunku i miłos´ci. Cenili Go wysoko jako pasterza diecezji, z którym po 120 latach niewoli budowali nowe z˙ycie Kos´cioła w trudnych warunkach dopiero co odzyskanej wolnos´ci dla tamtych Ziem. Cenili Go jako biskupa bardzo rozległej diecezji, która˛ zamieszkiwały róz˙ne narodowos´ci i gdzie, jak w tyglu, mieszały sie˛ wyznania i obrza˛dki. Arcybiskup Jerzy Matulewicz – twierdzili – słuz˙ył wszystkim z oddaniem i ze szczególnym zrozumieniem potrzeb duchowych”164. 163 Litterae, s. 110, 22 IV 1924. 164 H. Gulbinowicz, Słowo wste˛pne, w: Dd, s. 9.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==