Blogoslawiony Jerzy Matulewicz

była tym samym opinia˛ miejscowego s´rodowiska kos´cielnego. A ponadto pracował w Radzie Stanu Królestwa Polskiego i moz˙na przypuszczac´, z˙e był wyrazicielem zdania polskich kół politycznych skupionych wokół Rady Regencyjnej. Ks. Matulewicz dowiedział sie˛ o dotycza˛cych jego osoby planach w pierwszych dniach marca 1918 roku od prałata Michalkiewicza42. Przeraził sie˛. Przekres´lały bowiem jego z˙yciowe zamiary. Zaja˛ł sie˛ wszak odrodzeniem Zgromadzenia Ksie˛z˙y Marianów i temu dziełu chciał pos´wie˛cic´ swoje z˙ycie. Miał tez˙ s´wiadomos´c´, czym jest dla biskupa, zwłaszcza Litwina, Wilno. „Nie wiem, czy tam i anioł z nieba dogodziłby wszystkim” – pisał do ks. Leona Kulwiecia43. Dlatego robił wszystko, co w jego mocy, aby tam nie pójs´c´. 30 maja 1918 roku zwrócił sie˛ listownie do bp. z˙mudzkiego Fr. Karewicza, który – jak sa˛dził – popierał jego kandydature˛, argumentuja˛c: „Litwini, o ile wiem, nie ufaja˛ mi; niektórzy mówia˛ otwarcie, z˙e mnie nie chca˛. Jest wa˛tpliwe, czy ja kiedykolwiek byłbym zdolny zaspokoic´ ich z˙a˛dania i pragnienia. Byłbym cia˛gle podejrzewany, z˙e jestem stronnikiem Polaków. Polacy, prawda, z˙e teraz mnie chca˛, ale wkrótce mogliby byc´ niezadowoleni, widza˛c, z˙e nie moge˛ byc´ ich stronnikiem”44. Osobis´cie interweniował równiez˙ u bpa Karewicza, który obiecał go nie popierac´45. 17 czerwca 1918 roku napisał obszerny list do wizytatora apostolskiego Rattiego. Przedstawił w nim sytuacje˛ Zgromadzenia Ksie˛- z˙y Marianów, podkres´laja˛c, z˙e po odrodzeniu go w latach 1909-1910 jest ono w stadium organizacji i nie posiada ludzi, którzy mogliby nim pokierowac´. Dowodził: „Rozwaz˙ywszy dobrze cała˛ sprawe˛ wobec Boga, po zasie˛gnie˛ciu takz˙e rady zarówno naszych współbraci, jak i innych powaz˙nych duchownych, uwaz˙am, z˙e moja obecnos´c´, a takz˙e moja praca dla Zgromadzenia jest obecnie w pełni konieczna, i nie widze˛ nikogo spos´ród zakonników, kto mógłby rozpocze˛tym dziełem kierowac´ włas´ciwie i doprowadzic´ w sposób nalez˙yty do poz˙a˛danego kon´ca. [...] Po rozwaz˙eniu dobrze sprawy przed Bogiem uwaz˙am, z˙e jestem przez 145 42 Journal, s. 144. 43 LP, t. II, s. 123-124, list do L. Kulwiecia, (IV 1918). 44 Kucˇas, s. 143. 45 Journal, s. 146.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==