Antologia_Tom_2.rtf
zaw adn y tob takie sk onno ci do: gniewu, szemrania, niech ci, zazdro ci, nienawi ci, podejrzliwo ci, braku szacunku, agodno ci, mi osierdzia, nieufno ci, przewrotno ci, uw aczania cudzej czci, a nawet znies awiania zmar ych? Czy mo e one nie panowa y w tobie, gdy innych niesprawiedliwie oskar a e , gdy taki stan przed u a e , gdy obrzydliwie wystawia e kogo na po miewisko, kiedy niecierpliwie z o ci e si , nie yczy e innym dobra, nie cieszy e si z cudzego powodzenia, nie wychodzi e naprzeciwko b d cemu w potrzebie, nie nios e ulgi w biedzie, gardzi e lub zaniedbywa e okazywanie nale nego szacunku, nie tolerowa e braków innych ludzi, albo nie modli e si za nich? Mo e te zazdro ci e innym dóbr zdobytych z powodu zrz dzenia losu lub talentów danych im przez Boga, mo e je te niszczy e lub pomniejsza- e ? Mo e przedstawia e w z ym wietle nie tylko dobr opini o innych osobach, lecz równie o ich dzie ach? Mo e nie dotrzyma e s owa, nie pracowa e we wspólnocie? Mo e w wielkim niebezpiecze stwie gro cym czyjemu zbawieniu nie zastosowa e w jakiej mierze nawet wyj tkowych rodków, aby bli niego od niego uchroni ? Inspectio cordis , f. 165v. Dzi kczynienie za powo anie do wiary Rozwa swe podwójne powo anie, na mocy którego zosta e wezwany do wiary katolickiej i do stanu zakonnego. Pomy l o pot pionych niezliczonych niewierz cych, którzy obdarzeni dobrodziejstwem powo ania do wiary, nie skorzystali z niej; o tym, e wielu z nich tkwi dot d w ciemno ciach niewiary i znajduje si w niebezpiecze stwie wiecznego pot pienia. Ty za , dzi ki Duchowi wi temu, otrzyma e tak wielki dar i wiat o! Inspectio cordis , f. 161r-161v. Zbawienny dar wiary “Ufaj, córko, twoja wiara ci ocali a” (Mt 9,22). Pomy l, e wiara jest najwi kszym darem i wiat em Bo ym. Gdy jej zabraknie, wszystko w duszy pogr a si w ciemno ciach i we mgle. Rozwa równocze nie, e wiara wprawdzie nas zbawia, czyni to jednak wtedy, gdy coraz bardziej ja nieje w nas przez dobre uczynki. Zrób wi c sobie postanowienie, eby ze zdecydowan wol i z pomoc aski Bo ej przyk ada si do pe nienia dobrych uczynków. Aby ci atwiej by o je pe ni , miej cz sto to zdanie na my li: “Id wraz z nimi ich czyny” (Ap 14,13). Nast pnie, cho z natury jeste sk onny raczej do wszelkiego z a, ci gle jednak u wiadamiaj sobie, e jeste obowi zany dobrze czyni i e powo any zosta e do zdobywania rzetelnych cnót, do podejmowania takich czynów bohaterskich, jakich dokonywali Aposto owie i jakie podejmowali wielcy s udzy Bo y. Aby tak si sta o, spe niaj swe obowi zki codzienne z coraz wi ksz pilno ci i gorliwo ci . Inspectio cordis , f. 90r. Wynagradzaj Panu za ten dar
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==