Ad Honorem POLISH

76 pasterzy i doktorów Kościoła, którzy czerpali z nauki Jezusa i apostołów. Jest to droga świętych założycieli i założycielek, którzy dali początek tylu wielorakim formom wspólnoty, z których zrodziły się różne duchowości. Rozważanie Zdumiewająca jest duchowa samoświadomość naszego Ojca Stanisła- wa co do działania w nim Ducha Świętego, powołującego go do założe- nia nowej wspólnoty zakonnej. „Szukałem sposobów na zapoczątkowanie Towarzystwa Niepokalanego Poczęcia, które Duch Boski już ukształtował w moim umyśle” – wyznaje w piśmie, które przed chwilą czytaliśmy. Wizja naszego Zgromadzenia nie jest inicjatywą ludzką, nie pochodzi z ludzkich kalkulacji i pragnień, nie jest rozpaczliwym działaniem człowieka, który opuszcza jedną wspólnotę zakonną i za wszelką cenę chce założyć inną, ponieważ nie może odnaleźć się w poprzedniej. Jeśli wnikliwie czytamy jego autobiograficzne dziełko, zatytułowane Fundatio Domus Recollectio- nis , jakże inaczej widzimy motywy jego definitywnego opuszczenia Zakonu Pijarów oraz założenia naszej wspólnoty. Inaczej niż niektórzy komentato- rzy tamtych wydarzeń, twierdzący, iż święty nasz Ojciec Stanisław nie opu- ścił pijarów po to, aby założyć nasze Zgromadzenie, że jego powstanie było niejako przypadkowe, wtórne, drugorzędne; że założył naszą wspólnotę tylko dlatego, iż opuścił Zakon Pijarów. Sam Ojciec Założyciel umieszcza powstanie naszej wspólnoty w zbawczym działaniu Ducha Świętego, który wycisnął w jego duszy wizję Zgromadzenia Niepokalanego Poczęcia NMP. I wycisnął ją tak mocno jeszcze w czasach, kiedy był pijarem, że na progu nowego etapu swojego życia, przyjmując indult odejścia, składa swoje ślu- by zakonne, nazywane przez nas Oblatio , posługując się przygotowanym już wcześniej tekstem. Znaczy to również, że w tejże wizji Ducha Świętego obecne było także złożenie aktu Oblatio . Ta świadomość pochodzenia naszego Zgromadzenia z Ducha Świętego, którego narzędziem był święty nasz Ojciec Stanisław, obecna była w daw- nej tradycji i historii Zgromadzenia. Sługa Boży Kazimierz Wyszyński, pi- sząc o powstaniu naszej wspólnoty, stwierdza: Duch Święty, dając w przeróżny i przedziwny sposób swoje natchnie- nie świętym patriarchom zakonów i świętym założycielom niezliczo- nych zgromadzeń zakonnych, chciał, aby Kościół święty jaśniał tą wspaniałą różnorodnością i trwał żywy i potężny aż do skończenia wieków. W nowszych czasach natchnął Duch Święty również swe-

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==