Ad Honorem POLISH
62 mocnego. Pokazało się to najwyraźniej we mnie” ( Fundatio Domus Recol- lectionis , 1). Pośród takich zmagań, prób i cierpienia krystalizowała się w nim wizja nowego Zgromadzenia. Podobne doświadczenia towarzyszyły mu także w pierwszych latach istnienia naszej wspólnoty. Te wszystkie okoliczności zmuszały go jednak jednocześnie do poszukiwania odpowiedzi na pytanie, czy ta „wizja wyciśnięta w jego duszy”, rzeczywiście pochodzi od Ducha Bożego, czy jest to tylko jego wymysł. A potem, kiedy już nie miał wątpli- wości, niemalże stały kryzys rozwoju wspólnoty uwalniał go od własnej idei i prowadził do coraz pełniejszego poddania się Bogu i Kościołowi. Kiedy po śmierci pierwszego protektora Zgromadzenia, biskupa Wierzbowskie- go, pojawiła się groźba rozwiązania Zgromadzenia Marianów przez jego następcę, biskupa Wytwickiego, zauważył, że musi szukać zatwierdzenia swojej wspólnoty przez papieża. Kiedy pojawiły się wielkie przeciwności w zatwierdzeniu Instytutu na podstawie jego własnych Konstytucji, czyli Norma vitae , zgodził się zaakceptować Regułę dziesięciu cnót . Przyjmował znaki Opatrzności Bożej, równocześnie nie zaniedbując tego, co może zro- bić sam, odpowiedzialny za swoją wspólnotę oraz jej charyzmat i charak- ter. Dlatego na samym początku przyjęcia narzuconej reguły, w obecności nuncjusza Franciszka Pignatellego w Warszawie, składając śluby oświad- czył, że będzie zachowywał tę Regułę „w tym, co nie sprzeciwia się przepi- som naszego Instytutu zakonnego”. Czas próby, jakiej został poddany nasz Założyciel także w chwili pro- fesji, stał się dla niego kolejną sposobnością, by zadbać o to, co uważał za tożsamość swojego instytutu. Dzięki temu dziś, kiedy Reguła dziesięciu cnót z woli Kościoła przeszła do historii naszego Zgromadzenia, nie mamy wątpliwości, że charyzmat nasz pozostał nienaruszony. Dziękujmy zatem Bogu za Jego dobroć, która objawia się nawet w naszych kryzysach i chwi- lach próby, wierząc, że jest to czas zbawienia, czas oczyszczenia naszej mi- łości: do Boga, do Kościoła, do Zgromadzenia; w końcu: czas oczyszczenia naszego powołania. Pytania do refleksji lub dzielenia się we wspólnocie 1. Jak reaguję, kiedy dostrzegam ujawnianie się kryzysu mojego współbra- ta, mojej wspólnoty lub Kościoła? 2. Jakie sytuacje w moim życiu nazwałbym kryzysem, poprzez który Bóg mnie przeprowadził i wyprowadził z niego dobro?
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==