Ephemerides_Marianorum_2017

Z tego wynikałoby, że mieszkańcy szpitali w Skórcu byli zobowiąza- ni do jakichś prac przy kościele. Taka praktyka broniła ich przed bez- czynnością i demoralizacją i była zgodna z poglądami Kościoła w XVIII i XIX wieku co do zatrudnienia żebraków, ubogich i ludzi pozbawio- nych jakiejkolwiek własności. Liczba szpitali w Polsce okazywała się wielce niewystarczająca wobec licznej ludności chorej, ubogiej, pozbawionej wszelkiej opie- ki. Dla zobrazowania przytoczmy fakt na przykład z dekanatu Olita. I tak w miejscowości Wirbalis 30 osób żyło z żebractwa, w Girai 15, w Olicie 60, a zaś w całym dekanacie olickim znajdowało się aż 316 osób pozbawionych wszelkich środków utrzymania, z tych zaś zaled- wie 41 znajdowało miejsce w kościelnych szpitalach i przytułkach, inni z kolei z braku miejsc uprawiali włóczęgostwo. Wobec takiej smutnej sytuacji, wszystkie klasztory mariańskie od- czuwały potrzebę niesienia pomocy charytatywnej przynajmniej tym najbardziej potrzebującym. Realizacja pomocy zależała od możliwości każdego pojedynczego klasztoru. W Mirosławiu na przełomie XVIII/XIX wieku marianie z pomocą bractwa różańcowego zbudowali dom, w któ- rym dwie izby przeznaczono na szpital. Według inwentarza sporządzo- nego w 1811 roku, zawsze kilka osób chorych i najuboższych znajdo- wało w nim schronienie i utrzymanie 17 . Dwa pierwszoplanowe klasztory w XVIII w. (Goźlin i Puszcza – po odebraniu majątków i zapisów przez rząd, zaś Goźlin dodatkowo po dwóch pożarach), stały się w XIX wieku drugorzędnymi, ze skrom- ną bazą ekonomiczną. Dlatego w nich w XIX wieku nie było żadne- go szpitala. Komisarz rządowy wizytujący Puszczę w 1819 roku na- pisał, że konwent puszczański nie posiada żadnego funduszu, zapisu na ubogich, lecz mimo tego są oni wspomagani w miarę możliwości przez klasztor 18 . Z dokumentów zaś zakonnych wynika, że klasztor nie tylko wspie- rał ubogich okazyjnie, lecz w miarę możliwości udzielał im schronienia w budynkach folwarcznych, zapewniając im mieszkanie i utrzymanie aż do śmierci, wymagając w zamian pewnej służby na rzecz klasztoru, jak: pełnienie straży nocnej przy folwarku i klasztorze, wypasanie by- dła (pilnowanie), pomoc w kuchni 19 . 17 J. Kosmowski, Marianie …, 221. 18 Tamże, 221-222. 19 Tamże, 222. Działalność charytatywna marianów w XVIII i XIX wieku 69

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==