Ephemerides_Marianorum_2017
Jan Kosmowski MIC 66 fii nie istniał żaden szpital ani przytułek, ale proboszcz lub wspólno- ta zakonna dawała przytułek osobom bezdomnym lub chorym w pa- rafialnych lub zakonnych pomieszczeniach. Fundacja szpitalna nie zawsze zależała od koniecznych potrzeb re- gionu, często był to akt ekspiacji czy miłosierdzia jakiegoś szlachcica, który w swoich dobrach fundował przytułek. Fundacje były również powodowane przez zarazy i epidemie 3 . Wśród pierwszoplanowych szpitali, znajdujących się pod opieką marianów 4 , należy wymienić ten w Raśnie, ufundowany przez Jerzego Matuszewicza, wyróżniający się organizacją i zapleczem materialnym. Matuszewicz, typowy szlachcic konserwatysta, już w akcie fundacyj- nym z 1749 roku zastrzegł sobie, że szpital ma być przeznaczony dla „pięciu ubogich mężczyzn pochodzenia szlacheckiego”. Fundacja zapew- niała ubogim mieszkanie i całodzienne utrzymanie. Oprócz tego cór- ki fundatora (Agnieszka i Tekla) przeznaczyły sumę 2000 zł, lokowa- ną na dobrach ziemskich, z której corocznie dla ubogich miało płynąć 7% dochodów: Ażeby ubodzy w szpitalu oprócz żywności otrzymywa- nej z dóbr Matuszewicza, co trzy lata mogli kupić sobie płaszcz z dobre- go sukna białego koloru. Z pozostałej reszty każdy powinien otrzymać rocznie 25 zł pro victu et amictu 5 . To znaczy, żeby każdy z nich miał pewną sumę na swoje drobne przyjemności. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w tym czasie, tj. w 1750 roku, krowa kosztowała około 25 zł, zaś baran 5 zł, możemy stwier- dzić, że suma przeznaczona na drobnostki dla ubogich wcale nie była taka skromna. Oprócz tej sumy, również marianie uczynili zapis 2000 złotych na rzecz tych ubogich, procent z tej sumy przeznaczono dla nich na zakup bielizny osobistej. Fundator szpitala, Matuszewicz, nałożył na ubogich również pew- ne zobowiązania, w tym wypadku chodziło o zadania natury duchowej, jak czytamy w akcie darowizny: Zostawiając jednego z nich jako stróża szpitala, we czterech każdego ranka i wieczoru podczas nabożeństw po- winni, stojąc przed głównymi drzwiami, wysłuchać mszy św. i odmó- wić modlitwy. Szczegółowo: w każdy wtorek – litanię do Najświętszego 3 Z. Podgórska-Klawe, Od hospicjum do współczesnego szpitala , Warszawa 1981, 158-159. 4 Szerzej: J. Kosmowski, Marianie w latach 1787-1864 , Warszawa-Lublin 2004. 5 Archiwum Generalne Marianów, Conv. Rasn., Erectio Fundi.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==