Zywot Stanislawa Papczynskiego
rany przez generała i jego rade˛ jako burzyciel spokoju w prowincji polskiej. Generał poczuł sie˛ wówczas mo- ralnie zmuszony do zmiany swej decyzji, tak z˙ e nie wy- dało mu sie˛ włas´ciwe, przynajmniej na razie, odesła- nie o. Papczyn´ skiego do Polski. Postanowił wie˛c wysłac´ go na pewien czas do siedziby prowincji niemieckiej pijarów w Nikolsburgu na Morawach. Nasz bohater wyruszył tam pod koniec stycznia 1668 r. i po kilku tygodniach podróz˙ y przybył na wyznaczone miejsce. POWRÓT DO WARSZAWY Po 3 miesia˛cach pobytu w Nikolsburgu o. Papczyn´ - ski poprosił o. Karola od s´w. Marii Pessau, prowincjała niemieckiego, o pozwolenie na udanie sie˛ do Polski w celu zebrania własnych pism pozostawionych w klasztorze warszawskim. W tej sytuacji o. Pessau pozwolił o. Stanisławowi na te˛ podróz˙ . Ojciec Papczyn´ - ski wyruszył do Polski na pocza˛tku maja 1668 r., obie- cawszy, z˙ e po załatwieniu swoich spraw powróci jak najszybciej do Nikolsburga. W połowie maja 1668 r. Papczyn´ ski pokonawszy ok. 320 km, przybył do Kazimierza pod Krakowem, gdzie sie˛ zatrzymał. Sta˛d powiadomił prowincjała Opa- towskiego, rezyduja˛cego w Podolin´ cu, o swoim przy- byciu i o zamiarze udania sie˛ do Warszawy. Przybył tam juz˙ 26 maja, przebywszy w okresie krótszym niz˙ tydzien´ ok. 300 km, i dotarł do siedziby pijarów. Po powrocie do kraju rozpocza˛ł sie˛ naste˛pny etap ciernistej drogi o. Stanisława. Spotkały go nowe oskar- z˙ enia i przes´ladowania ze strony niektórych członków zgromadzenia obcej narodowos´ci. Bronili go natomiast współbracia polskiego pochodzenia z domu warszaw- skiego. 60
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==