Zywot Stanislawa Papczynskiego
tucje tego zgromadzenia pozwalały na zatrudnianie na tym urze˛dzie jedynie zakonników odznaczaja˛cych sie˛ wielkimi uzdolnieniami i cnota˛. Nieprzecie˛tne było kaznodziejstwo o. Stanisława Papczyn´ skiego i nieprzecie˛tni byli jego słuchacze; na- lez˙ eli do nich najznakomitsi me˛z˙ owie. Przepowiadanie słowa Boz˙ ego o. Stanisław uwaz˙ ał za wzniosłe powo- łanie kapłana, który jest duchowym wodzem wiernych. Jego kazania maja˛ wiele takich cech, jakich wymaga dzisiejsza homiletyka. Sa˛ stosunkowo krótkie, ale bo- gate w tres´c´ teologiczno-moralna˛. Nasz kaznodzieja li- czył sie˛ równiez˙ z potrzebami i psychika˛ słuchaczy. Aby ich nie znuz˙ yc´, lecz zaciekawic´, mówił obrazowo, nawia˛zuja˛c do z˙ ycia codziennego. Uz˙ ywał licznych po- równan´ , stawiał pytania, podsuwał wnioski. Zdumie- wał przy tym bogactwem pomysłów i form retorycz- nych, znajomos´cia˛ dzieł najwybitniejszych teologów i pisarzy kos´cielnych, a takz˙ e wydarzen´ historycznych. Ojciec Stanisław „porywa słuchaczy pote˛ga˛ głoszonego słowa i zapala ogniem własnych przez˙ yc´”. Jego wy- mowa była sugestywna, ale wolna od sztucznego pa- tosu. Ten wspaniały retor nie czynił wyrzutów słu- chaczom, przeciwnie, był dla nich litos´ciwy, współczu- ja˛cy; budził ufnos´c´ i nadzieje˛. Pamie˛tał tez˙ , z˙ e nie moz˙ e bazowac´ jedynie na uczuciu, lecz starał sie˛ przeko- nywac´ i skłaniac´ do przemiany z˙ ycia. Długo pamie˛tano słynnego kaznodzieje˛ pijarskiego z Rzeszowa i Warszawy. Jeszcze na pocza˛tku naszego stulecia o działalnos´ci kaznodziejskiej o. Stanisława Papczyn´ skiego pisał z entuzjazmem dr Kazimierz Lu- becki. 49
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==