Zywot Stanislawa Papczynskiego

w 1757 r. w Portugalii. Z biografii tych wyłania sie˛ obraz cnót heroicznych, które sa˛ s´wiadectwem pozo- stawionym dla potomnych. Dzie˛ki niemu wielu zyskało s´wiadomos´c´, z˙ e warto z˙ yc´ zgodnie ze swoim powoła- niem, z˙ e wiara jest niedaja˛ca˛ sie˛ zniweczyc´ obietnica˛ o s´wiecie szcze˛s´liwym, który został stworzony dla czło- wieka przez miłuja˛cego Boga. Oczekiwanie na beatyfikacje˛ Sprawa˛ wyniesienia o. Stanisława Papczyn´ skiego na ołtarze zaja˛ł sie˛ troskliwie o. Kazimierz Wyszyn´ ski. Był on przekonany, z˙ e od staran´ o beatyfikacje˛ za- łoz˙ yciela jest uzalez˙ nione błogosławien´ stwo Boz˙ e dla Zgromadzenia. Sam go dos´wiadczył, gdy zaja˛ł sie˛ gro- bem o. Stanisława. Twierdził, z˙ e po ekshumacji jego szcza˛tków doznał wyraz´nego błogosławien´ stwa. Potem z Rzymu przynaglał przełoz˙ onych w Polsce, aby jak najpre˛dzej rozpocze˛li przygotowania do rozpocze˛cia Procesu beatyfikacyjnego. Ogromnie bolał nad tym, z˙ e owa sprawa odwleka sie˛, gdy tymczasem maleje liczba naocznych s´wiadków z˙ ycia i cnót załoz˙ yciela maria- nów. Rzeczywis´cie, sprawa beatyfikacji o. Papczyn´ skiego wcia˛z˙ była odległa i dopiero w pół wieku po jego s´mier- ci podje˛to konkretne poste˛powanie. Róz˙ ne były przy- czyny tej zwłoki, m.in . brak znajomos´ci procedury i bezpos´rednich kontaktów z Rzymem. Skoro tylko zaistniały odpowiednie warunki, ma- rianie rozpocze˛li starania o beatyfikacje˛ swego załoz˙ y- ciela. W latach 1751-53 o. Kazimierz Wyszyn´ ski podja˛ł w tym celu wste˛pne czynnos´ci w Rzymie i przysłał do Polski instrukcje potrzebne do rozpocze˛cia Proce- su informacyjnego. W latach 1752-57 generał zakonu, 151

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==